​Argentyńska Madonna w centrum Polski

  

Historia Matki Bożej z Luján to praktycznie gotowy scenariusz na film. Jest w niej nawet polski epizod związany z kultem Opiekunki Argentyny w naszym kraju.

Wszystko zaczęło się w roku 1630, gdy pewien mieszkaniec argentyńskiej prowincji Tucumán, chcący wybudować skromną kapliczkę dla uczczenia Królowej Aniołów, Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia, poprosił swojego przyjaciela z Brazylii o przesłanie figurki Matki Bożej. Na wszelki wypadek wysłano dwie figurki, które starannie zapakowane popłynęły do Buenos Aires, gdzie zapakowano je na wóz. Pewnego dnia, gdy przewoźnicy chcieli odjechać z miejscowości Rosendo nad rzeką Luján, gdzie nocowali, okazało się, że woły ciągnące wóz z figurkami nie mogą ruszyć z miejsca. Początkowo sądzono, że są zmęczone, więc przyprowadzono inne. Wóz ani drgnął. Ruszył dopiero po zdjęciu pakunków. Zaczęto więc ustawiać figurki pojedynczo. Gdy na wozie znajdowała się figurka Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia, nie mógł on ruszyć z miejsca, gdy stawiano tam figurkę Maryi z Dzieciątkiem Jezus, ruszał bez problemu. Okoliczni mieszkańcy oraz przewoźnicy zrozumieli, że na ich oczach wydarzył się cud. Wszyscy uznali, że Matka Boża Niepokalanego Poczęcia najwyraźniej chce pozostać właśnie w tym miejscu.

W Rosendo wybudowano kapliczkę, a cudowna figurka z każdym dniem stawała się w Argentynie coraz słynniejsza ze względu na wyproszone za wstawiennictwem Maryi łaski. Miejsce, w którym umieszczono figurkę, nazwano Luján i to właśnie imię otrzymała Opiekunka Argentyny. W miejscu kaplicy stanęła neogotycka bazylika, w której podziemiach umieszczono kopie wizerunków Matki Bożej czczonych na całym świecie (wśród nich obraz Jasnogórskiej Madonny). W 1947 r. papież Pius XII w przemówieniu radiowym oddał Argentynę w opiekę Matki Bożej z Luján.

Kult Argentyńskiej Madonny za sprawą śp. prymasa Józefa Glempa przeniósł się także do Polski. Gdy prymas otrzymał od Polonii argentyńskiej kopię figurki Matki Bożej z Luján, obiecał, że przekaże ją do jednego z powstających w Warszawie kościołów. W 1984 r. figura trafiła do parafii Ofiarowania Pańskiego na Ursynowie. Wzniesiono tam kaplicę poświęconą Matce Bożej i Argentynie. W każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywa się tam msza św. w intencji osób chorych na choroby nowotworowe. Miejscowy proboszcz ks. Edward Nowakowski przyznaje, że po wyborze kard. Jorge Bergoglio na papieża wiele osób dowiedziało się, iż miejsce kultu argentyńskiej Madonny jest także w Polsce.

– Cieszymy się, że mamy figurę i możemy się przy niej modlić, a wybór kard. Bergoglio to wyróżnienie także dla nas, a zarazem ogromne zobowiązanie, aby modlić się w intencji papieża Franciszka. Warto podkreślić, że sanktuarium w Luján jest dla Argentyny jak Częstochowa dla Polski. Należy też pamiętać, że papież Franciszek jest papieżem maryjnym. W Argentynie praktycznie w każdym domu na pierwszym miejscu jest Matka Boża z Luján. Mają do Niej wielkie nabożeństwo, a my podążamy za nimi małymi kroczkami – mówi „Codziennej” ks. Nowakowski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Kim są zwolennicy brutalnej kampanii, a kto oczekuje argumentów? Opublikowano ciekawy sondaż

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydencka kampania wyborcza zapowiada się niestety dość ponuro. Zanim się na dobre rozpoczęła, doszło już do brutalnych ataków na Andrzeja Dudę, a także na szefową jego kampanii Jolantę Turczynowicz-Kieryłło. Z opublikowanego dziś sondażu wynika że zwolennikami brutalnej kampanii są głównie wyborcy ugrupowań opozycyjnych. Zdecydowana większość wyborców chce jednak merytorycznej i spokojnej kampanii.

Początek wyścigu o fotel prezydenta RP obfituje w bezceremonialne ataki na Andrzeja Dudą i jego sztab. W trakcie niedawnych uroczystości związanych z aktem odnowienia zaślubin Polski z morzem w puckim porcie, miało miejsce okolicznościowe przemówienie prezydenta Dudy, które w ordynarny sposób zakłócała grupka pikietujących z KOD-u. Sytuacja ta wywołała powszechne oburzenie wielu środowisk politycznych, z wyjątkiem Platformy Obywatelskiej.

Do podobnej sytuacji doszło podczas czwartkowego spotkania z prezydentem RP Andrzejem Dudą w Łowiczu, gdzie również pojawiła się grupa manifestantów, która wznosiła okrzyki przeciwko prezydentowi. 

[polecam:https://niezalezna.pl/312244-kuriozalne-tlumaczenie-hejtu-w-stosunku-do-a-dudy-mamy-wolnosc-przemieszczania-sie-w-polsce]

Politycy opozycji i sprzyjające im media nie oszczędziły także szefowej kampanii A. Dudy. W piątkowej "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł poświęcony Jolancie Turczynowicz-Kieryłło, w którym mężczyzna twierdził, że "kiedy próbował ją zatrzymać, podczas rzekomego rozklejania ulotek w trakcie ciszy wyborczej w listopadzie 2018 r., ta „ugryzła go w rękę".

Jak wskazał w rozmowie z Niezalezna.pl mąż szefowej kampanii prezydenta RP Andrzej Kieryłło, napastnik mógł nieprzypadkowo wybrać jako ofiarę jego żonę, a „Wyborcza” opublikowała „niekompletną i tendencyjną informację, która nie zawierała najistotniejszych dla sprawy faktów”.

- Żona ulotek ani żadnych innych materiałów nie roznosiła. Straż Miejska, która przybyła na miejsce zdarzenia nie znalazła żadnych ulotek, natomiast zastała scenę łapania za szyję, duszenia mojej żony. Niezacytowanie przez „Wyborczą” tego niezwykle istotnego szczegółu kompletnie odwróciło tutaj role. Taka jednak chyba była intencja „Gazety Wyborczej”

- podkreślił Kieryłło w rozmowie z naszym reporterem.

[polecam:https://niezalezna.pl/312203-andrzej-kieryllo-maz-szefowej-kampanii-a-dudy-skutki-ataku-na-moja-rodzine-trwaja-do-dzis]

Urzędujący prezydent zaapelował na początku swojej kampanii o jej spokojny i merytoryczny przebieg, a Polacy w większości podzielają jego zdanie. Potwierdzają to wyniki sondażu opublikowanego przez portal dorzeczy.pl. 

Na pytanie pracowni Estymator, czy kampania wyborcza powinna wyglądać tak, jak postulował Andrzej Duda, 53,6 proc. badanych odpowiedziało, że „zdecydowanie tak”, a 26,5 proc. uważa, że „raczej tak”.

Jedynie 4,8 proc. respondentów uważa, że „raczej nie”, a 7,3 proc. „zdecydowanie nie”. Pozostali wyborcy (7,8 proc.) byli niezdecydowani.

Z sondażu dla dorzeczy.pl wynika też dość interesująca zależność. Otóż zwolennikami brutalnej kampanii są głównie wyborcy ugrupowań opozycyjnych. Jedynie 1 proc. wyborców prezydenta Andrzeja Dudy udzieliło odpowiedzi „raczej nie” i zdecydowanie nie”. 

W przypadku zwolenników konkurentów prezydenta odpowiedzi wyglądały następująco: 22 proc wyborców Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, 23 proc. głosujących na Władysława Kosiniaka-Kamysza, 24 proc. zwolenników Roberta Biedronia, 24 proc. wyborców Szymona Hołowni i 29 proc. popierających Krzysztofa Bosaka, nie popiera apelu Andrzeja Dudy o spokojną i merytoryczną kampanię.


Sondaż przeprowadzono w dniach 21-22 lutego 2020 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1100 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI.
Badanie zrealizowała pracownia Estymator dla portalu dorzeczy.pl.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts