Oberwanie chmury nad stolicą. Dziesiątki zgłoszeń

"Głównie wyjeżdżaliśmy do złamanych drzew czy oberwanych konarów. W tej chwili przyjęliśmy około 70 zgłoszeń i nadal przyjmujemy kolejne, ale są to przypadki pojedyncze" - przekazał w rozmowie z PAP kpt. Wojciech Kapczyński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Jak zaznaczył "zgłoszenia są skutkiem porywistego wiatru, opady deszczu nie spowodowały większych podtopień".

pixabay

W sobotę, tuż po godz. 15 nad Warszawą przeszła ulewa. W niektórych dzielnicach słychać było pojedyncze grzmoty. Oprócz ulewnego deszczu, zerwał się również porywisty wiatr, który jak się okazuje był sprawcą większości zdarzeń. Potwierdza to kpt. Wojciech Kapczyński ze Stołecznej Straży Pożarnej. "Zgłoszenia, które przyjmujemy dotyczą głównie połamanych drzew i zerwanych konarów. To skutek gwałtownych porywów wiatru".

Do najgroźniejszej sytuacji doszło w Ursusie przy ulicy Ryżowej, tam przewróciło się rusztowanie budowlane stojące przy jednym z bloków. Nikomu nic się nie stało. Ulewny deszcz spowodował też chwilowe utrudnienia w komunikacji miejskiej, o czym informował Warszawski Transport Publiczny. Przez zerwaną linię trakcyjną przy przystanku Fort Wola, niektóre tramwaje zostały skierowane na trasy objazdowe.

Na mieście nie ma większych podtopień i choć nadal pada, to studzienki nadążają odprowadzać wodę opadową.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#mazowieckie

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo