Merkel jedzie gasić spór wokół Nord Stream 2. Na czym polega niemiecka koncepcja?

Angela Merkel ma zająć się gaszeniem sporu z USA na gruncie związanym z Nord Stream 2. Kanclerz Niemiec latem odwiedzi Waszyngton, gdzie będzie rozmawiać z prezydentem Joe Bidenem. Podstawą rozmów mają być propozycje przedstawione wcześniej przez rząd federalny RFN.

fot. kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=86898307

Kanclerz Niemiec Angela Merkel przygotowuje się do podróży do Waszyngtonu, gdzie chce rozwiązać spór z rządem USA w sprawie bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 - pisze w piątek dziennik "Handelsblatt". Jak dowiedział się dziennik, dokładna data nie została jeszcze ustalona, ale przewiduje się, że spotkanie odbędzie się w lipcu lub sierpniu. Obecnie trwają prace nad umowami międzyrządowymi.

Podróż będzie pierwszą wizytą kanclerz w stolicy USA od czasu, gdy prezydent Joe Biden pokonał w wyborach Donalda Trumpa.

- Rozmowy obejmą cały szereg tematów, ale Nord Stream 2 będzie odgrywał szczególnie istotną rolę

 - pisze "Handelsblatt".

Niemiecka koncepcja rozwiązania problemu

W ostatnim czasie doradca Merkel ds. polityki zagranicznej Jan Hecker oraz doradca Bidena ds. bezpieczeństwa Jake Sullivan rozmawiali w Waszyngtonie, szukając wyjścia z dylematu związanego z rurociągiem. Według gazety "spotkanie nie rozwiązało konfliktu, ale zostało odebrane jako konstruktywne przez obie strony".

Amerykanie dostrzegli nową gotowość ze strony rządu federalnego do wysłuchania ich argumentów. Według informacji "Handelsblatt", Niemcy przedstawili propozycje, jak można załagodzić konflikt. Mają one zostać teraz dopracowane i skoordynowane, a następnie posłużyć za podstawę spotkania Bidena i Merkel.

Niemiecka koncepcja ma na celu uwidocznienie pomocy, jakiej Niemcy udzielają Ukrainie.

"Handelsblatt" przypomina, że "Nord Stream 2 stał się poważnym obciążeniem dla stosunków transatlantyckich. Nawet pod nowym przywództwem USA postrzegają gazociąg między Rosją a Niemcami jako broń polityki gospodarczej Kremla, która służy doprowadzeniu Europy do większej zależności energetycznej i osłabieniu strategicznej pozycji Ukrainy".

Kiedy rurociąg zostanie uruchomiony, Rosjanie będą mogli ominąć dotychczasową trasę tranzytową przez Ukrainę.

"Amerykanie przyjęli więc w ostatnich latach kilka ustaw grożących sankcjami europejskim firmom zaangażowanym w budowę Nord Stream 2. Rząd niemiecki oskarża Waszyngton o bezprawną ingerencję w suwerenność Europy" - pisze gazeta.

"Budowa rurociągu została opóźniona, ale nie zatrzymana, przez amerykańskie sankcje. Pierwsza z dwóch nitek gazociągu została już zakończona. Jak poinformowała w czwartek spółka Nord Stream 2 AG, ma on zostać przygotowany do napełnienia gazem - proces ten ma potrwać kilka miesięcy" - informuje "Handelsblatt".

Budowa drugiej linii wciąż trwa, ale według prezydenta Rosji Władimira Putina, do lata zostanie ona w pełni oddana do użytku. Nord Stream 2 podwoi zdolność do bezpośrednich dostaw gazu z Rosji do Niemiec.

W zeszłym tygodniu USA umieściły na liście sankcji kilka rosyjskich statków do układania rur, ale oszczędziły spółkę Nord Stream 2 AG i jej prezesa Matthiasa Warniga.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken potwierdził kilka dni temu, podczas przesłuchania w Kongresie USA, że Niemcy złożyły ofertę negocjacji. Rząd USA obecnie "aktywnie" zajmuje się tą sprawą.

USA nadal uważają rurociąg za błąd, ale nowa administracja doszła do wniosku, że środki karne wobec Warniga i Nord Stream 2 AG byłyby bezcelowe.

- Naszym zdaniem sankcje wobec firmy i dyrektora zarządzającego nie zmieniłyby fizycznego zakończenia (budowy) – powiedział Blinken.

"Blinken i Biden podejmują duże ryzyko, chcąc dojść do porozumienia z Niemcami; administracja znajduje się pod dużą presją wewnętrzną. Walka z Nord Stream 2 jednoczy obozy polityczne w Waszyngtonie. Projekt budzi kontrowersje także w niemieckiej polityce. Zieloni i FDP opowiadają się za moratorium. Ale rząd federalny stanowczo to odrzuca"

- podsumowuje "Handelsblatt".

Polacy liczą na zatrzymanie inwestycji

Polski wiceminister spraw zagranicznych, Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślał podczas posiedzenia sejmowej komisji spraw zagranicznych, że inwestycji Nord Stream 2 sprzeciwia się nie tylko wiele państw UE, ale także część amerykańskiego Kongresu.

- Uważamy, że nie jest za późno na zatrzymanie projektu mimo jego zaawansowania

- ocenił Szynkowski vel Sęk.

- Mamy nadzieję, że administracja USA po ponownie analizie zdecyduje o cofnięciu przyznanych wyłączeń, które szkodzą europejskim sojusznikom Stanów Zjednoczonych - dodał.

Szynkowski vel Sęk krytycznie odniósł się do ostatnich decyzji amerykańskiej administracji dotyczących do Nord Stream 2.

- Uważamy, że decyzja administracji prezydenta (Joe) Bidena jest kontrproduktywna i przeczy prezentowanemu przez niego wcześniej stanowisku, w którym krytykował on Nord Stream 2

 - powiedział wiceszef MSZ. Dodał, że "retoryka niepoparta działaniami jeszcze bardziej zachęci Kreml do bardziej agresywnej polityki w naszym regionie".

Zdaniem wiceszefa polskiej dyplomacji uruchomienie gazociągu przyczyni się do dominacji Gazpromu, osłabi pozycję Ukrainy i będzie złym sygnałem politycznym dla Kremla.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo