Zbigniew Ziobro o środowisku sędziowskim: Sami się nie oczyszczą

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zabrał głos w sprawie środowiska sędziów. - Trzeba umieć być odpornym na presję i w tym sensie być niezawisłym, wtedy dopiero można być niezawisłym sędzią - nie każdy ma te przymioty, nie każdy wytrzymuje presję - wskazał, dodając, że to środowisko "samo się nie oczyści".

Zbigniew Ziobro
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W rozmowie na antenie Polsat News minister sprawiedliwości pytany był o "porażki prokuratury", w tym sprawę krakowskiej sędzi Beaty Morawiec, byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis". W poniedziałek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego prawomocnie odmówiła uchylenia jej immunitetu. O jego uchylenie wnioskowała Prokuratura Krajowa, która chciała przedstawić sędzi zarzuty m.in. przywłaszczenia środków publicznych i nadużycia uprawnień.

- Przyzwoitość jest taką cechą, która najlepiej weryfikuje się w sytuacjach trudnych. Uczciwość, przyzwoitość, gotowość do stawienia czoła presji środowiska, zmasowanemu atakowi mediów - wtedy też sprawdza się, że ktoś jest człowiekiem niezawisłym. Trzeba umieć być odpornym na presję i w tym sensie być niezawisłym, wtedy dopiero można być niezawisłym sędzią - nie każdy ma te przymioty, nie każdy wytrzymuje presję

- mówił Ziobro.

Jak dodał, "są też tacy, którzy z natury są koniunkturalni i myślą o tym, co jest w ich interesie", "myślą w kategoriach korzyści i zagrożeń dla własnej kariery".

- Na tym polega właśnie walor niezawisłości, która nie jest dana z urzędu, ale musi wynikać z duszy, charakteru i przymiotów konkretnej osoby

 - powiedział.

Pytany, czy w takim razie Izba Dyscyplinarna SN w obecnym kształcie to "porażka obozu rządzącego", Ziobro odparł, że jest wiele orzeczeń tej Izby, które pozwoliły pociągnąć do odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej osoby, które dopuszczały się niegodnych zachowań. "Natomiast tam zasiadają rożni ludzie, w związku z tym są też różne orzeczenia" - powiedział.

Jak mówił, w sprawie sędzi Morawiec na razie nie chodziło o rozstrzyganie o jej winie czy niewinności. "Tutaj jest tylko kwestia formalnej oceny, czy są podstawy, by prowadziło się postępowanie" - powiedział.

- Każdy Kowalski, pan, ja, każda inna osoba w takiej sytuacji byłaby postawiona przed sądem

 - podkreślał. Zaznaczył, że w ogromnej większości krajów europejskich nie ma czegoś takiego jak immunitet sędziowski. "Jeśli jest podejrzenie popełnienie przestępstwa kryminalnego, korupcji zwłaszcza, w związku z wyrokiem wydanym przez sędziego, to jest sprawa w sądzie" - mówił Ziobro.

Sami się nie oczyszczą!

Jego zdaniem środowisko sędziów nie jest w stanie samo się oczyścić. "To środowisko nie jest w stanie pozwolić na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osoby, co której są zeznania kilku osób (...), które wskazują na to, że doszło do ustawienia wyroku, a w tym kontekście została wręczona łapówka" - stwierdził.

Zdaniem szefa resortu sprawiedliwości rzadkością są sprawy korupcyjne, w których są takie dowody jak w sprawie sędzi Morawiec.

- Jeśli mamy zeznania jednej osoby, drugiej osoby, a potem podejrzany, który miał wręczyć tę korzyść majątkową (...) przyznaje się i wnosi o dobrowolne poddanie się karze. Jaki on miał interes, żeby się przyznać? I to nie jest podstawą do prowadzenia postępowania przed sądem (...), to jakie dowody można jeszcze zebrać?

- pytał.

Sprawa sędzi Morawiec

Prokuratorzy zamierzali postawić sędzi Morawiec zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej.

Według prokuratury sędzia miała przyjąć wynagrodzenie za pracę na rzecz krakowskiego sądu apelacyjnego, której nie wykonała i nie miała wykonać. Z kolei zarzuty naruszenia uprawnień jako funkcjonariusza publicznego i przyjęcia korzyści majątkowej prokuratura chce jej przedstawić w związku z wyrokiem wydanym przez skład orzekający pod przewodnictwem sędzi, korzystnym dla Marka B. oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony.

Sędzia Morawiec nie zgadza się z tymi zarzutami. Jej zdaniem są one "całkowicie bzdurne i wyssane z palca". "Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej" - mówiła w rozmowie z PAP.

W konsekwencji prokuratura skierowała do Izby Dyscyplinarnej wniosek o uchylenie immunitetu Morawiec. W październiku ub.r. izba ta nieprawomocnie uchyliła sędzi immunitet, postanowiła też o zawieszeniu jej w czynnościach służbowych i obniżeniu jej wynagrodzenia o 50 proc. Morawiec złożyła zażalenie na tę decyzję. W poniedziałek Izba Dyscyplinarna zdecydowała o zmianie tej uchwały i ostatecznie odmówiła zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej krakowskiej sędzi.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Zbigniew Ziobro #sędziowie #sądy

Michał Kowalczyk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo