Prof. Krasnodębski: Jest konflikt wewnątrz UE. "Parlament niezadowolony z umiarkowania Komisji"

Prof. Zdzisław Krasnodębski krytycznie ocenia wczorajszą rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie mechanizmu warunkowości. - Parlament jest niezadowolony z umiarkowania Komisji Europejskiej - wskazywał w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską, mówiąc o otwartym konflikcie wewnątrz Unii Europejskiej.

Prof. Zdzisław Krasnodębski
Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Eurodeputowani przyjęli wczoraj kontrowersyjną rezolucję w sprawie mechanizmu warunkowości. Zawiera ona krytykę Komisji Europejskiej za to, że nie uruchomiła procedury "w najbardziej oczywistych przypadkach naruszeń praworządności". Rezolucji sprzeciwiali się politycy PiS, z kolei przedstawiciele PO popierali to rozwiązanie.

Autorzy dokumentu, pod którym podpisały się frakcje Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjalistów i Demokratów (S&D), Odnowić Europę (RE), Zielonych i Lewicy, wyrazili ubolewanie, że "Komisja Europejska nie odpowiedziała na wnioski Parlamentu do dnia 1 czerwca 2021 r. i nie uruchomiła procedury określonej w rozporządzeniu w sprawie warunkowości w najbardziej oczywistych przypadkach naruszeń praworządności w UE".

Brak wiedzy o Polsce

O ten dokument pytany był dziś w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce europoseł PiS, prof. Zdzisław Krasnodębski. Wskazał, że widoczny jest konflikt Parlamentu Europejskiego z Komisją Europejską, a na to ma wskazywać m.in. treść rezolucji.

- Jest groźba pod adresem Komisji, jest przypomnienie, że parlament może Komisję odwołać. Odczytuję tę groźbę dosłownie. Parlament jest sfrustrowany - bo w czasie tej negocjacji dot. Planu Odbudowy podważał osiągnięty kompromis, negocjował, żeby zaostrzyć kryteria. To zjawisko, które obserwujemy od dłuższego czasu. To konflikt wewnątrz samej Unii Europejskiej, między instytucjami. Parlament jest niezadowolony z umiarkowania Komisji Europejskiej

- stwierdził prof. Krasnodębski w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

- Parlament nie zamierza czekać na decyzję TSUE i wzywa komisję, żeby natychmiast wszczynała postępowanie wobec Polski

- dodał polityk.

Prof. Krasnodębski zaznaczył przy tym, że odwoływanie się do Polski w kontekście tej rezolucji wynika z braku wiedzy o naszym kraju. 

- Są osoby w Parlamencie Europejskim, i w Komisji, które są tak głęboko ideologicznie zaangażowane, że one tej wiedzy o Polsce nie mają i nie chcą mieć. Najważniejsze to walka o władzę instytucji europejskich nad słabszymi krajami (według ich oceny), ale ostatecznie również nad innymi państwami członkowskimi, bo przecież tuż przed tą rezolucją KE wszczęła postępowanie o naruszenie traktatu przez Niemcy

- podkreślił. 

Zobacz całą rozmowę:

 

Źródło: niezalezna.pl

#rezolucja #Palament Europejski #Zdzisław Krasnodębski

Michał Kowalczyk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo