Zjednoczona Prawica zgodnie zadecyduje ws. wyboru RPO? Fogiel: Przekonamy się

Jak zachowają się politycy Zjednoczonej Prawicy ws. wyboru RPO, dowiemy się dopiero po głosowaniu - powiedział na antenie radiowej Jedynki w rozmowie z Katarzyną Gójską Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Lidia Staroń
Ryszard Staroń - Zasoby własne, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78919113

Sejm ma się zająć wyborem nowego RPO na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Wczoraj sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę senator Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydaturę senator Staroń zgłosił klub PiS. Redaktor pytała, czy sprawa głosowania na kandydatkę została uzgodniona w Zjednoczonej Prawicy.

Pani senator Lidia Staroń jest kandydatem zgłoszonym przez klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, do którego należą wszyscy posłowie Zjednoczonej Prawicy. To jak zachowają się oni w tym głosowaniu, to dowiemy się – nie ma co ukrywać – dopiero po nim. Wiemy przecież o pewnych kontrowersjach, czy pewnych niespójnych ruchach części posłów w tej sprawie. Oczywiście będziemy dalej rozmawiać, przekonywać wszystkich do kandydatury senator Lidii Staroń

– powiedział Radosław Fogiel.

Poseł PiS był dopytywany przez redaktor o tych polityków ZP, którzy podpisali się pod kandydaturą kontrkandydata Lidii Staroń - prof. Marcina Wiącka. „Czy podpis pod tą kandydaturą jest podpisem tylko wsparcia dla kandydata opozycji, czy tak naprawdę jest odmową wsparcia dla kandydatki klubu PiS?” – pytała.

Rozmowy trwają, zarówno na szczeblu liderów partii one się odbywają, jak i na szczeblu klubu. Oczywiście podpisanie poparcia nie jest ostateczną deklaracją i nie jest równoznaczne z deklaracją głosowania takiego czy innego, ale to już każdy z posłów będzie sam podejmował tę decyzję

– mówił Fogiel na antenie radiowej Jedynki.

Czy będzie dyscyplina partyjna ws. wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich?

- To będzie decyzja władz klubu przed samym głosowaniem. Przekonamy się – dodał.

We wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, dlatego wybór RPO jest konieczny. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

Parlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Polska #polityka

Michał Gradus
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo