Rau: Administracja Bidena wpadła w pułapkę. Wcześniej złapali się w nią Niemcy

Minister zagranicznych Zbigniew Rau podał, że o decyzji Joe Bidena ws. Nord Stream 2 dowiedział się z mediów. - Sojusznicy amerykańscy nie znaleźli czasu na konsultacje z najbardziej narażonym na skutki tej decyzji regionem świata - ocenił.

Joe Biden
Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Prezydent Joe Biden utożsamia Europę z Niemcami

– powiedział minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau w wywiadzie w "Rzeczpospolitej".

Rau był pytany, jak dowiedział się, że 19 maja Joe Biden zrezygnował z sankcji na konsorcjum budujące gazociąg Nord Stream 2. Odparł, że dowiedział się o tym z mediów. "Sojusznicy amerykańscy nie znaleźli czasu na konsultacje z najbardziej narażonym na skutki tej decyzji regionem świata" - dodał.

"W styczniu po raz pierwszy rozmawiałem z sekretarzem stanu Antonym Blinkenem. Zapewniał mnie, że +nic nie zostanie zdecydowane o was bez was+. Zgodziliśmy się, że należy pilnie wznowić polsko-amerykański dialog strategiczny. W lutym i marcu, gdy pojawiły się pogłoski o poufnych amerykańsko-niemieckich rozmowach w sprawie NS 2, słyszeliśmy zapewnienia, że żadne tego rodzaju rozmowy się nie toczą. Przyjmowaliśmy te oświadczenia do wiadomości, mimo że stały one w sprzeczności z naszą wiedzą opartą o inne źródła"

- tłumaczył.

"Tymczasem teraz czytam doniesienia agencyjne, że w tym tygodniu odbywają się w Waszyngtonie rozmowy między bliskimi współpracownikami kanclerz Merkel i doradcami prezydenta Bidena o dokończeniu Nord Stream 2. Taka formuła amerykańsko-rosyjsko-niemieckiego dialogu nie może zastąpić rozmów między Ameryką a sojusznikami ze wschodniej flanki NATO, którzy odczują skutki tych decyzji w sposób szczególny. Ten gazociąg radykalnie wzmocni przecież wspólne interesy Niemiec i Rosji i będzie stanowił bezpośrednie zagrożenie dla pokoju w Europie. Zwiększy się zagrożenie militarne Ukrainy, a także Polski i innych krajów NATO z Europy Środkowej" - ocenił.

Minister spraw zagranicznych przypomniał, że "sam prezydent Putin mówił w Petersburgu, że po zakończeniu budowy Nord Stream 2 Ukraina będzie musiała +okazać dobrą wolę, grzecznie się zachowywać+".

"Wiadomo, co to oznacza w ustach rosyjskiego przywódcy. To groźba"

- mówił. Zdaniem Raua, "Rosja prowadzi agresywną politykę wobec sąsiadów, wykorzystującą napaść zbrojną, szantaż i groźby. W tej polityce zostanie umocniona. Natomiast Sojusz Północnoatlantycki zostanie osłabiony. Taka zresztą była od samego początku rosyjska kalkulacja związana z Nord Stream 1 i 2".

"To miały być projekty służące rozbijaniu jedności Zachodu. W tą rosyjską pułapkę dał się złapać rząd Niemiec, teraz wpada w nią administracja Joe Bidena. To doprowadzi do eskalacji agresywnych zachowań Rosji. Już jesienią 2021 będziemy świadkami kolejnych rosyjskich manewrów +Zapad+. Rosja będzie miała szybko okazję do przetestowania reakcji Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Kto zapłaci wówczas rachunek za niemieckie i amerykańskie błędy? Nieodbieraniem telefonów żadnego kryzysu się nie rozwiąże…"

- mówił.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Polska #świat

Michał Gradus
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo