Pogrom w Lidze Narodów siatkarzy! Biało-czerwoni bez litości dla Bułgarów

Polscy siatkarze odnieśli kolejne efektowne zwycięstwo w Lidze Narodów. Biało-czerwoni pokonali we włoskim Rimini 3:0 Bułgarię i utrzymali pozycję lidera rozgrywek.

Polscy siatkarze wygrali w Lidze Narodów z Bułgarią
fot. FIVB

Polscy siatkarze w siódmej kolejce Ligi Narodów zmierzyli się z Bułgarią, która w tych rozgrywkach pokonała tylko Australię. Podopieczni Vitala Heynena, dla którego najważniejszym celem są oczywiście igrzyska olimpijskie w Tokio, wygrywają natomiast w Rimini ze wszystkimi - z niewielkim wyjątkiem w spotkaniu ze Słowenią. Nietrudno zatem było wskazać faworyta tego starcia.

Belgijski trener, zgodnie z wcześniejszym założeniem, po raz kolejny wystawił inną szóstkę w poszukiwaniu najlepszych siatkarzy, których zabierze do Tokio. Tym razem na parkiecie znaleźli się Wilfredo Leon i Bartosz Bednorz na przyjęciu, Fabian Drzyzga na rozegraniu, Łukasz Kaczmarek na pozycji atakującego oraz  Norbert Huber i opuszczający ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle Jakub Kochanowski. Rola libero przypadła tym razem Damianowi Wojtaszkowi.

Bułgarzy stawili zacięty opór mistrzom świata, ale wynik pierwszego seta zaczął się szybko zmieniać, gdy tylko polscy siatkarze wzmocnili zagrywkę. Punkty zza linii dziewiątego metra zdobyli Huber, Bednorz i szalejący w Rimini w tym elemencie Leon. Do zagrywki Polacy dołożyli dobry blok. W efekcie wielkich emocji nie było, a Bułgarzy ostatecznie zdołali ugrać w tej partii zaledwie 19 oczek.

Huber i Kochanowski rządzili na siatce

Biało-czerwoni nie zamierzali zwalniać tempa i po atomowym ataku ze środka Hubera gromili rywali 10:4 na początku drugiego seta. Zawodnik Skry Bełchatów rozgrywał popisową partię, a Drzyzga szybko to dostrzegł i często posyłał do niego piłkę. Mierzący 2,06 m Huber uderzał z pułapu nieosiągalnego dla rywali i co chwila wbijał gwoździe w pomarańczowe pole. Zwykle dość nerwowo reagujący na boiskowe wydarzenia Heynen mógł się uśmiechać i co chwila bić brawo Polakom.  Leon odpalił rakietę z zagrywki (blisko 133 km/h), a Silvano Prandi szybko poprosił o czas. Na wiele się to nie zdało - wynik 25:15 to był siatkarski nokaut.

Leon nie miał litości dla Bułgarów

Różnica klasy była widoczna, ale Polacy nie zamierzali litować się nad rywalami, tylko jak najszybciej zakończyć ten mecz i wrócić do hotelu. Cudownie przymierzył z zagrywki Kaczmarek i było 10:3. Rywale w niczym nie przypominali drużyny z którą toczyliśmy zacięte boje, ale może to po prostu mistrzowie świata są już w tak niesamowitej formie. Zresztą sam Heynen dziwił się niedawno, że Polacy grają na tym etapie przygotowań do igrzysk aż tak dobrze.

Biało-czerwoni po efektownym zwycięstwie z Bułgarią utrzymali pozycję lidera Ligi Narodów, a już w czwartek, o godzinie 21, zmierzą się w tym iście maratońskim turnieju z Holandią. Natomiast w piątek kibiców czeka siatkarski klasyk - spotkanie z Brazylią.

Polska - Bułgaria 3:0 (25:19, 25:15, 25:12)

 

Źródło: niezalezna.pl

#Polska-Bułgaria #siatkówka #Liga Narodów #Liga Narodów siatkarzy ##VNL ##VNL2021

Janusz Milewski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo