Co ukrywają władze Gdańska? Radni PiS ujawniają: Twierdzą, że nie muszą się z niczego tłumaczyć

Władze Gdańska utrudniają nam wykonywanie obowiązków, szczególnie w zakresie kontroli inwestycji i wydatków - uważają radni PiS Przemysław Majewski i Andrzeja Skiba. Lokalni politycy zarzucają prezydent Aleksandrze Dulkiewicz, że ona i jej urzędnicy „traktują miasto jako prywatny folwark i twierdzą, że nie muszą się z niczego tłumaczyć”. W odpowiedzi na te zarzuty rzecznik prezydenta Gdańska Aleksandry Dulkiewicz zapewnił, że miasto Gdańsk na bieżąco udziela odpowiedzi na interpelacje radnych i zapytania w ramach dostępu do informacji publicznej, a proces składania oraz odpowiadania na interpelacje i zapytania jest w pełni transparentny. Radni wymienili jednak konkretne przykłady interpelacji, które… przepadły bez echa.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Gdańscy radni PiS Przemysław Majewski i Andrzej Skiba ujawnili, że mają problemy z dostępem do informacji publicznej w Gdańsku, a władze miasta „celowo i z naruszeniem prawa” utrudniają im wykonywanie mandatu, w szczególności w zakresie kontroli inwestycji i wydatków publicznych.

Tajna lista gminnych lokali

Radny Skiba przywołał skierowaną w marcu do prezydent Gdańska interpelację, w której poprosili o udostępnienie listy lokali należących do gminy, w których zostały przeprowadzone ze środków publicznych remonty w 2019 i 2020 r., a także o podanie kosztu wykonanych prac.

Minęły trzy miesiące. Do dzisiaj nie uzyskaliśmy żadnych informacji w tej sprawie, choć GIODO potwierdził naszą rację, że prezydent Grzelak i Gdańskie Nieruchomości nie mają prawa zasłaniać się ochroną danych osobowych mieszkańców i muszą nam taką listę udostępnić. W naszym odczuciu jest to naruszenie prawa, bowiem władze Gdańska są zobowiązane odpowiadać na interpelację i zapytania radnych w ciągu 14 dni.
- mówił Skiba.

Umowa z deweloperem… utajniona

Kolejną sprawą, o której wspomnieli radni jest umowa partnerstwa publiczno-prywatnego o rewitalizacji Dolnego Miasta, zawarta przez władze Gdańska z deweloperem. Na wniosek inwestora duża część tej umowy została utajniona.

Radny Majewski stwierdził, że podczas spotkania z mieszkańcami przedstawiciele spółki Euro Styl zapewniali, że dokument zostanie ujawniony. 

Minął tydzień. Ani w Biuletynie Informacji Publicznej, ani na stronie gdańsk.pl cały czas ta umowa jest utajniona. Pytamy więc, co do ukrycia ma deweloper i dlaczego miasto nie potrafi wyegzekwować, aby ten dokument został pokazany w całości. Na czarno zamazana została treść dotycząca m.in. odpowiedzialności dewelopera, gdy dojdzie do zniszczenia okolicznych kamienic w wyniku realizacji inwestycji. Oczekujemy ujawnienia pełnej treści umowy, która umożliwi nam dyskusję na temat przyszłości tej zabudowy.
- podkreślił.

Przyszło pismo… odpowiedzi brak

Radni mówili też o braku odpowiedzi na pismo w sprawie wydatków marketingowych spółki miejskiej zarządzającej gdańskim stadionem.

W kwietniu wysłałem do spółki Arena Gdańsk Operator, która zarządza stadionem piłkarskim Polsat Plus Arena Gdańsk, zapytania dotyczące wydatków marketingowych oraz kosztów, jakie były przeznaczone na wynagrodzenia dla rzeczników w ostatnich latach. Zrobiłem to, ponieważ spółka byłej rzeczniczki stadionu jest obecnie beneficjentem wielu kontraktów i zamówień ze strony miasta. Po jakimś czasie skontaktował się ze mną obecny prezes spółki pan Paweł Buczyński, który tłumaczył, że możliwości kadrowe są obecnie ograniczone przez finał Ligi Europy.
- przekazał Majewski.

Radni dodali, że ustawa o samorządzie gminnym przyznaje radnym uprawnienia kontrolne nad działalnością samorządowych jednostek organizacyjnych.

Chcemy, aby władze Gdańska przestrzegały prawa. Pani prezydent i urzędnicy traktują miasto jako swój prywatny folwark i twierdzą, że nie muszą się z niczego tłumaczyć. My jesteśmy innego zdania. Ludzie, którzy są uczciwi i nie mają nic do ukrycia powinni przedstawiać dokumenty. Ukrywanie ich budzi najgorsze skojarzenia. Jako radni jesteśmy zobowiązani do tego, żeby pilnować, aby każda złotówka z budżetu była wydawana zgodnie z prawem.
- dodał Skiba.

Na zarzuty radnych PiS odpowiedział rzecznik prasowy prezydent Aleksandry Dulkiewicz - Daniel Stenzel.

W związku z dzisiejszymi informacjami radnych PiS na temat rzekomego nieodpowiadania na interpelację, informuję, że miasto Gdańsk, w odróżnieniu od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, poszczególnych ministerstw oraz kancelarii sejmu, na bieżąco udziela odpowiedzi na interpelacje radnych i zapytania w ramach dostępu do informacji publicznej. Cały proces składania oraz odpowiadania na interpelacje i zapytania jest w pełni transparentny, a odpowiedzi są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie gdansk.pl.
- przekazał.

Poinformował również, że prezydent Gdańska i jej zastępcy od początku obecnej kadencji samorządu odpowiedzieli na: 1447 interpelacji, 248 zapytań i 2577 wniosków w trybie dostępu do informacji publicznej.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Aleksandra Dulkiewicz #Gdańsk #radni PiS

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo