Boniek urażony, ale zeznawał. To był ciężki dzień prezesa PZPN w sądzie

Nie wiem jak można twierdzić, że doszło do naruszenia dóbr osobistych w sytuacji, w której wszyscy rozmówcy pana Bońka wskazywali, że nie wierzą w te doniesienia. Dla mnie nie ma naruszenia dóbr osobistych - mówi nam po przerwanym posiedzeniu "Boniek kontra Nisztor" pełnomocnik dziennikarza mec. Hubert Kubik. Podczas przesłuchania Boniek był pytany m.in. o finanse PZPN, sympatie polityczne, a także słynną już wypowiedź o Wojciechu Jaruzelskim.

prezes PZPN Zbigniew Boniek/ fot. Aleksander Mimier/ niezalezna.pl

Sąd Okręgowy w Warszawie, kilka minut przed godziną 10.00. Na miejscu jako pierwszy zjawia się prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Proszony przez nas o kilka słów komentarza do rychłego posiedzenia, rzuca: „nie chcę, nie rozmawiam z wami”.

W pozwie wobec dziennikarza Strefy Wolnego Słowa znalazły się bardzo ogólne zarzuty. Prezesowi Bońkowi nie przypadły do gustu tytuły czy jego wizerunek, ilustrujący kolejne artykuły red. Nisztora - artykuły szeroko opisujące działalność prezesa PZPN.

W pierwszej kolejności sędzia Rafał Wagner do przesłuchania poprosił powoda - prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Na początek pytania prostsze - te od swoich pełnomocników. Boniek opowiadał sądowi, że naruszono jego dobra osobiste, że przychodzi mu się tłumaczyć z rzeczy, które go nie dotyczą.

Po tym przyszedł czas na pytania od pełnomocników strony przeciwnej. Pełnomocnik red. Piotra Nisztora - mec. Hubert Kubik - zapytał Bońka, czy po serii publikacji artykułów Nisztora coś się zmieniło u niego w kwestii zawodowej.

- Tak

- przyznał Boniek po krótkiej pauzie.

Proszony przez mecenasa, by rozwinął wypowiedź, odparł:

„zostałem wybrany na wiceprezydenta UEFA”.

Dopytywany, kiedy awans miał miejsce, przyznał że ok. „miesiąc, półtora miesiąca temu”.

- To jedno z naszych ważniejszych osiągnięć dzisiejszego dnia - mówi nam mec. Huber Kubik po przerwanym posiedzeniu. Adwokat tłumaczy, że serią tych pytań udało się dowieść, że do naruszenia dóbr osobistych nie doszło.

- Żadnych namacalnych konsekwencji pan prezes Boniek po serii publikacji nie poniósł. Stoję na stanowisku, że nie mogło dojść do naruszenia dóbr osobistych. Z tym mamy do czynienia w sytuacji, w której z punktu widzenia przeciętnego obywatela jakaś informacja nadszarpuje wizerunek, dobro osobiste… Jedno z kluczowych pytań, jakie dziś padło, brzmiało: „czy zafrasowani rozmówcy, którzy mieli się zgłaszać do prezesa Bońka, uwierzyli w doniesienia pana red. Nisztora”. Pan prezes odparł, że nie. Nie wiem jak można twierdzić, że doszło do naruszenia dóbr osobistych w sytuacji, w której wszyscy rozmówcy pana Bońka wskazywali, że nie wierzą w te doniesienia. Dla mnie nie ma naruszenia dóbr osobistych

- tłumaczy mecenas.

Gdy przyszedł czas na przesłuchanie red. Nisztora, ten rozpoczął od skrótu swojej dotychczasowej działalności w zakresie dziennikarstwa śledczego.

Zaznaczył wyraźnie, że ma wielki szacunek do pana prezesa Zbigniewa Bońka za dokonania sportowe. - Nie można jednak łączyć tego, że ktoś jest legendą i, bez względu na to, co zrobi, nie można o nim pisać. Nie można nie pisać o czymś, gdy istnieją wątpliwości tylko dlatego, że ktoś jest legendą - przekonywał dziennikarz.

- Moją rolą, jako dziennikarza śledczego, jest pokazanie tego wszystkiego, czego na co dzień media nie opisują. Tak cały czas traktuję moją misję dziennikarską - uzupełnił.

Wagę doświadczenie Nisztora potwierdza jego pełnomocnik. - Przesłuchanie Bońka pokazało, że w tekście nie ma żadnej nieprawdziwej informacji. Pan prezes nie był w stanie wskazać, na czym polega nieprawdziwość czy manipulacja - ocenia.

Mec. Kubik przyznaje, że teksty red. Nisztora od strony warsztatowej były na bardzo wysokim poziomie, stąd reprezentujący prezesa Bońka nie mieli innego wyjścia, jak tylko przekonywać, że „nie chodzi o nieprawdziwość poszczególnych informacji, tylko o ich ogólny wydźwięk”.

Posiedzenie przerwano w trakcie przesłuchania red. Piotra Nisztora. SSO Rafał Wagner odroczył przesłuchanie do 30 czerwca do godz. 12. Wówczas dokończone zostanie przesłuchanie dziennikarza oraz nastąpią mowy końcowe.
 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Zbigniew Boniek #Gazeta Polska Codziennie #Tomasz Sakiewicz #pozew #sąd

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo