Rzymskie sposoby na kaszel dziecka

Dr Tamara Lewit z Uniwersytetu w Melbourne jest archeologiem specjalizującym się w epoce późnego antyku. Pewnego dnia jej siostra, pisarz, poprosiła ją o pomoc przy pisaniu książki dla dzieci, której akcja dziać się miała w Galii, w IV wieku. „Jak wyglądał dzień w szkole w tamtym czasie? W jakie gry bawiły się dzieci? W co ubierały się 10-letnie dziewczynki? Jakie lekarstwo dawano dziecku na kaszel?” – ten zestaw zaskakujących pytań skłonił dr Lewit do bacznego przyjrzenia się zwyczajom rodziny w czasach rzymskich.

Poszukiwania odpowiedzi na pytania siostry, doprowadziły do odnalezienia w bibliotece rzymskiego tekstu szkolnego, przeznaczonego do nauczania języka greckiego, opisującego dzień z życia młodego chłopca, podręcznika medycznego dla podróżnych nieufnych wobec miejscowych lekarzy, a także zebrania niezliczonej ilości mozaik przedstawiających bawiące się i pracujące dzieci.

Co odkryła dr Lewit? Otóż na przykład: uczniowie – głównie chłopcy, ale też i czasem dziewczynki – czytali na głos poezję, co było trudne, ponieważ Rzymianie pisali bez spacji między wyrazami; tabliczka mnożenia była wyśpiewywana; uczono się obowiązkowo greki. Dzieci bawiły się kostkami, orzechami, szklanymi kulkami, drewnianymi tabliczkami, a nawet jojo. Dziewczynki nosiły takie amulety jak półksiężyc, wilczy ząb czy bransoletkę z dzwonkiem, by odstraszała ona dźwiękiem duchy i złe duchy. A lekarstw na kaszel było bardzo dużo: ślina końska zmieszana z gorącą wodą lub odchody gołębi z winem i rodzynkami, albo zmielone krocionogi z octem i miodem.

 

Źródło: niezależna.pl

#starożytny Rzym #dzieci #życie codzienne #czasu antyczne

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo