"Ciche miejsce" uratuje branżę?

Po brutalnym roku pod znakiem epidemii i zmianach w biznesie kinowym, box office w Ameryce Północnej znów zaczyna żyć. To głównie dzięki postapokaliptycznemu thrillerowi Johna Krasińskiego „Ciche miejsce, część II”. Sequel zarobił aż 48 milionów dolarów od piątku do niedzieli, przekraczając wszelkie oczekiwania i zdobywając największy trzydniowy dochód wśród filmów ery pandemii. Oczekuje się, że film Paramount Pictures, obecnie grany w 3726 miejscach, ma wygenerować 58 milionów dolarów do Memorial Day.

youtube.com/printscreen

Poziom sprzedaży biletów jest znaczący, ponieważ nie jest daleki od tego, co zakładano przed pandemią. Sequel miał pierwotnie ukazać się w marcu 2020 r., ale okazuje się, że decyzja studia o wstrzymaniu filmu do "bezpieczniejszych czasów" była słuszna.

„To wyjątkowe otwarcie” – mówi David A. Gross, który prowadzi firmę konsultingową dot. filmów Franchise Entertainment Research. „[Jest] znacznie powyżej średniej jak na sequel horroru”. Dodaje, że „Ciche miejsce, część II” mógłby zadebiutować za 60 milionów dolarów, gdyby wszystkie amerykańskie kina zostały ponownie otwarte. „Mimo to”, mówi Gross, „ten film przyniesie dużo pieniędzy i wniesie ogromną wartość do streamingu”.

„Ciche miejsce, część II”, w którym Emily Blunt, Millicent Simmonds i Noah Jupe powracają jako rodzina zmuszona do życia w niemal ogłuszającej ciszy, ma tę zaletę, że otrzymuje ekskluzywną premierę kinową. W ciągu 45 dni zostanie przeniesiony do Paramount Plus, usługi streamingowej należącej do jej firmy macierzystej ViacomCBS.

Ostatnie premiery, w tym „Godzilla vs. Kong” oraz „Raya and the Last Dragon”, miały jednocześnie premierę na platformach cyfrowych. Pomimo wprowadzenia hybrydy w HBO Max, „Godzilla vs. Kong” szczycił się wcześniej najlepszym startem od czasu COVID-19, z 32 milionami dolarów za trzydniowy weekend i 48 milionów dolarów w ciągu pierwszych pięciu dni na dużym ekranie.

„Ciche miejsce, Część II” wyjątkowo dobrze wypadło na formatach premium, takich jak Imax. Z czterodniowych wynagrodzeń w wysokości 58 milionów dolarów, rekordowe (pandemiczne) 5 milionów pochodziło z ekranów Imax.

„Wspaniałe wyniki filmu nadają kasie mocnego rozpędu w lecie, a wiele przebojów, które przetrwały do ​​ekskluzywnej premiery kinowej, mogą na tym skorzystać” - powiedział dyrektor generalny Imax, Rich Gelfod.

 

Źródło: Reuters, niezalezna.pl,

#branża filmowa #film #kino #kultura

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo