Przegrana opozycji w Senacie. Dr Kawęcki o jednej z gorszych rzeczy, która może zdarzyć się politykom

Zdumiewające są wypowiedzi marszałka Grodzkiego po głosowaniu, który przekonuje, że tak naprawdę nic się nie stało. Otóż stało się. Gdyby te poprawki zostały przyjęte w Senacie, wówczas marszałek Grodzki mógłby kreować się na jednego z liderów w PO. W tym momencie pozostało zażenowanie i robienie dobrej miny do złej gry. Myślę, że cała ta sytuacja jeszcze pogłębi kryzys w KO i oprócz marszałka Grodzkiego straci na niej też Borys Budka – powiedział Niezalezna.pl politolog, dr Krzysztof Kawęcki.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Senat bez poprawek przyjął w czwartek ustawę ratyfikacyjną związaną z wdrożeniem Funduszu Odbudowy UE. Wcześniej, niespodziewanie, senatorowie odrzucili poprawkę KO i KP-PSL, która zakładała wprowadzenie do ustawy preambuły regulującej sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy. O odrzuceniu preambuły, jak wynika z informacji na stronie Senatu, przeważyły głosy dwóch senatorów KO. Przeciw zagłosował Aleksander Pociej, a udziału w głosowaniu nie wziął Leszek Czarnobaj. Obaj głosowali zdalnie.

Senatorowie KO przeprosili za czwartkową "wpadkę" ws. głosowania nad ustawą ratyfikacyjną. Aleksander Pociej, który głosował przeciw, tłumaczył, że pomylił się w głosowaniu, bo równolegle brał zdalnie udział w posiedzeniu władz Rady Europy na temat sytuacji na Białorusi, z kolei senatorowi Czarnobajowi - jak wyjaśniono - "zawiesiło się połączenie".

O komentarz do całej tej sprawy oraz o możliwe jej konsekwencje spytaliśmy politologa dr Krzysztofa Kawęckiego.

- To było bardzo ważne głosowanie dla Koalicji Obywatelskiej i wątpię w przypadki przy takich sprawach. Jednak znamienna w tej całej awanturze jest wypowiedź posłanki Lewicy Anny Żukowskiej, która na Twitterze napisała, że było o krok od obalenia rządu Zjednoczonej Prawicy. To tak naprawdę idealnie obrazuje, po co były te zagrywki wobec Funduszu Odbudowy. Tu nie chodziło o jakiekolwiek dobro wspólne, a o zmianę władzy

– mówi nam dr Kawęcki. 

Dodaje również, że „Platforma Obywatelska znalazła się w fatalnej sytuacji w związku z działaniami posłów ws. unijnych środków, bo to już nie było robienie na złość PiS-owi, ale też sprzeciwianie się europejskim partnerom”.

- Nie miałem złudzeń, ze w końcu PO poprze ten projekt, ale to, co się stało po drodze, może świadczyć albo o jakimś głęboko ukrytym drugim dnie politycznym, albo o skrajniej indolencji polityków tej frakcji. Jeśli faktycznie przyczyną jest indolencja, to jest to następny ciężki cios dla całej PO, bo stracą kolejną cześć elektoratu, która uzna ich za nieudolnych polityków. Jedną z najgorszych rzeczy, która może się zdarzyć w polityce, to zaprezentowanie się swoim dotychczasowym wyborcom jako ugrupowanie nieudaczników. Wyborcy będą ich traktowali coraz mniej poważnie – wskazuje politolog.

Naszego rozmówcę spytaliśmy także, jak czwartkowe głosowanie w Senacie może wpłynąć na i tak już trudną sytuację wewnętrzną w Koalicji Obywatelskiej.

- Tutaj zdumiewające są wypowiedzi marszałka Grodzkiego po głosowaniu, który przekonuje, ze tak naprawdę nic się nie stało. Otóż stało się. Gdyby te poprawki zostały przyjęte w Senacie, wówczas marszałek Grodzki mógłby kreować się na jednego z liderów w PO. W tym momencie pozostało zażenowanie i robienie dobrej miny do złej gry. Myślę, że cała ta sytuacja jeszcze pogłębi kryzys w KO i oprócz marszałka Grodzkiego straci na niej też Borys Budka

– powiedział Niezalezna.pl dr Kawęcki.


 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Senat #opozycja

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo