Sprawa Nord Stream 2 dzieli Bidena i Demokratów. Bartoszewski: Prezydent USA miał z tym problem

- Demokratyczni senatorowie w USA są bardzo przeciwni Nord Stream 2. Joe Biden uznał, że w Unii Europejskiej najważniejszym potencjalnym sojusznikiem są Niemcy i że nie może ich atakować pomimo nacisków swojego politycznego zaplecza - ocenił dzisiaj w programie "#Jedziemy" Władysław Teofil Bartoszewski, poseł Koalicji Polskiej-PSL.

fot. The White House - https://twitter.com/WhiteHouse/status/1393707042771283969, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=105400487

Nie milkną echa wypowiedzi prezydenta USA Joe Bidena, który odpowiadając na pytanie polskiego dziennikarza Marka Wałkuskiego, stwierdził, że dałzielone światło na dalsze prace przy Nord Stream 2, "ponieważ jego budowa była niemal zakończona"

- To nie jest tak, że ja na coś pozwoliłem Niemcom bądź nie. Od początku byłem przeciwny Nord Stream 2, ale jego budowa była prawie zakończona gdy objąłem urząd. Parcie dalej naprzód i nałożenie sankcji w tym momencie byłoby szkodliwe dla naszych relacji z Europą – powiedział prezydent USA.

Dziś o wypowiedź Bidena pytany był w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" Władysław Teofil Bartoszewski, poseł Koalicji Polskiej-PSL.

- Joe Biden miał z tym duży problem [ze sprawą NS2], bo jego senatorowie i deputowani [z Partii Demokratycznej] są bardzo przeciwni Nord Stream 2. Miałem okazję z nimi rozmawiać i byłem uderzony, że Demokraci są jednoznacznie przeciwni. Biden uznał, że w UE najważniejszym potencjalnym sojusznikiem są Niemcy i uznał, że nie może ich atakować mimo nacisków swojego zaplecza.On potrzebuje Niemiec do tego, by rozgrywać głównie Chiny. Rosja jest mniej istotna w tym działaniu. Chodzi o to, by Niemcy poparli amerykańską wizję kontaktów z Chinami

- tłumaczył Bartoszewski.

Dodał, że USA od około 30 lat postrzega Chiny jako najgroźniejszego przeciwnika strategicznego, a "rola Rosji w tej układance maleje".

- Nie ma dużych szans na dogadanie się Chin z Rosją, ale USA wolą mieć Moskwę bardziej po swojej stronie, niż po stronie Chin

- zauważył poseł.

Bartoszewski wskazał jednocześnie, że pomimo planowanych spotkań i wypowiedzi, "nie będzie wielkiego zbliżenia" z Putinem. - To czysta gra polityczna - dodał.

W ubiegłym tygodniu media informowały, że administracja prezydenta USA Joe Bidena nie chce na razie nakładać sankcji na Nord Stream AG i jej prezesa Matthiasa Warniga. Zarówno firma, jak i sam Warnig znajdą się w najnowszym raporcie o sankcjach, który rząd USA wkrótce przedstawi Kongresowi. Zgodnie z informacjami z niemiecko-amerykańskich kręgów negocjacyjnych, przyznano im jednak tak zwane zwolnienie, a zatem są one zawieszone do czasu przedłożenia kolejnego sprawozdania za trzy miesiące.

 

Źródło: niezalezna.pl

##Jedziemy #Nord Stream 2 #Władysław Teofil Bartoszewski #Joe Biden

Michał Dzierżak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo