Waszczykowski dla Niezalezna.pl o decyzji Bidena ws. Nord Stream 2: To obróci się przeciwko USA

- Błąd popełnia Ameryka, która w ten sposób wzmocni Rosję, a nie osłabi i będzie musiała poświęcać w związku z tym więcej uwagi Europie, przeznaczając większe wydatki na zbrojenia. To jest błąd amerykański. (...) I to obróci się przeciwko nim - powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl były minister spraw zagranicznych, europoseł (PiS) Witold Waszczykowski, komentując decyzję Białego Domu, umożliwiającą dokończenie gazociągu Nord Stream 2.

Witold Waszczykowski
fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Prezydent Joe Biden został zapytany przez korespondenta Polskiego Radia Marka Wałkuskiego, o Nord Stream 2. Dlaczego pozwolił Niemcom i Rosji na kontynuowanie budowy?

- Ponieważ jego budowa była niemal zakończona, to po pierwsze. To nie jest tak, że ja na coś pozwoliłem Niemcom bądź nie. Od początku byłem przeciwny Nord Stream 2, ale jego budowa była prawie zakończona gdy objąłem urząd. Parcie dalej naprzód i nałożenie sankcji w tym momencie byłoby szkodliwe dla naszych relacji z Europą – powiedział prezydent USA.

O komentarz dot. decyzji prezydenta USA poprosiliśmy byłego ministra spraw zagranicznych, europosła (PiS) Witolda Waszczykowskiego. 

W opinii naszego rozmówcy, wypowiedź Joe Bidena była „dość kompromitująca”, ponieważ pokazuje jego „bezsilność”. – Decyzja o tym, żeby nie obejmować sankcjami budowy gazociągu Nord Stream 2 jest pewną naiwnością, bo za jej podjęciem stoi przekonanie, idąc na rękę Rosji i Niemcom on [Joe Biden-red.] przekona te państwa do pomocy w polityce amerykańskiej wobec Chin. Jest to naiwne myślenie, bo Rosja nie ma żadnego interesu w tym, żeby pomagać Amerykanom w rywalizacji z Chinami, wręcz przeciwnie - tłumaczył Waszczykowski.

- Również Niemcy nie mają żadnego interesu, by ustępować w kontaktach z Chinami, ponieważ zarabiają krocie na wymianie gospodarczej. Jest to naiwne myślenie, że te państwa pomogą Amerykanom w rywalizacji z Chinami

- dodał.

Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, Joe Biden „zapomina dlaczego ten gazociąg był krytykowany, że był instrumentem szantażu”, a jego dokończenie „zapewni dodatkowe pieniądze Rosjanom na zbrojenia”, które będą wykorzystywane przeciw NATO. – To obróci się przeciwko Amerykanom, którzy będą musieli znowu przychodzić z pomocą Europie – zaznaczył.

- To już widział Donald Trump, który przeciwko temu protestował i namawiał do Europejczyków do zerwania umowy dot. budowy tego gazociągu

– przypomniał.

Nasz rozmówca wyraził rozczarowanie „naiwnością Bidena”, który tego nie widzi i "bezradnie rozkłada ręce".

Pytany o to, czy polska polityka w związku z zielonym światłem dla dokończenia budowy Nord Stream 2 będzie się musiała jakoś przeorientować, Waszczykowski stwierdził, że „byliśmy na to przygotowani” – Wiedzieliśmy, że sami nie damy rady tego powstrzymać, to było oczywiste. My naiwni nie jesteśmy, w związku z tym przygotowywaliśmy się na taki scenariusz – mówił.

- Mamy terminal LNG, który będzie rozbudowywany, będzie drugi koło Gdańska. Rozpoczęła się budowa gazociągu bałtyckiego, którym będziemy pozyskiwali gaz z Morza Norweskiego i za trzy lata będziemy niezależni od gazu rosyjskiego. My jesteśmy bezpieczni

- przekonywał europoseł.

Zaznaczył jednocześnie, że problemem jest to, iż gaz rosyjski będzie „zalewał Europę”, która będzie „zależała od tego gazu”. – To nie my popełniamy błąd, nie ma tu naszej porażki. Po prostu inni tego nie dostrzegają, nie chcą się przyłączyć do naszego pomysłu, aby być niezależnymi – podkreślił.

- Błąd popełnia Ameryka, która w ten sposób wzmocni Rosję, a nie osłabi i będzie musiała poświęcać w związku z tym więcej uwagi Europie, przeznaczając większe wydatki na zbrojenia. To jest błąd amerykański

- ocenił.

Odpowiadając na pytanie, czy decyzja Bidena ws. Nord Stream 2 nie oznacza porażki dotychczasowej polityki Polski, która była prowadzona w tej sprawie przy wsparciu byłego prezydenta Donalda Trumpa, Waszczykowski zacytował fragment wiersza Tadeusza Boya-Żeleńskiego: „Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz.” - Nie chcą tego Stany Zjednoczone, nie chcą z powodów irracjonalnych i to obróci się przeciwko nim – podsumował były minister spraw zagranicznych.


Budowa rurociągu rozpoczęła się za kadencji administracji poprzedniego prezydenta USA Donalda Trumpa w 2018 roku. Stała się głównym źródłem tarć między USA a Niemcami. W opinii analityków, przy zachowaniu obecnego tempa budowy Nord Stream 2 zostanie ukończony przed końcem tego roku, jeśli nie wcześniej.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Polska #świat #energetyka #Niemcy #Rosja #Joe Biden #Nord Stream 2 #Witold Waszczykowski

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo