Powstał protokół uzgodnień polsko-czeskich w sprawie Turowa

Podczas wielogodzinnego, poniedziałkowego spotkania w Libercu uzgodniliśmy protokół ws. kopalni Turów, który jest podstawą dla prac eksperckich rządów – powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej w Turowie marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

Julian Nyča, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Dolnośląski samorząd podał we wtorek, że w poniedziałek wspólnie z Hetmanem Kraju Libereckiego Martinem Putą zorganizowano spotkanie polsko-czeskiej grupy roboczej ws. kopalni Turów. Jak wskazano, w spotkaniu uczestniczyli wiceminister aktywów państwowy Artur Soboń, wiceminister środowiska Republiki Czeskiej Vladislav Smrž oraz wiceprezes PGE S.A. Wanda Buk.

Przybylski podkreślił, że poniedziałkowe spotkanie i polsko-czeskie negocjacje będą "zapisane w historii jako doby dzień w relacjach pomiędzy Dolnym Śląskiem a Krajem Liberecki, ale też w stosunkach polsko-czeskich". "Po wielogodzinnych negocjacjach ustaliliśmy protokół uzgodnień, który będzie podstawą dla prac eksperckich rządów" - powiedział marszałek.

Przybylski podkreślił, że to hetman Puta pierwszy wykonał telefon i zaproponował spotkanie. "To świadczy o tym, że relacje pomiędzy Dolnym Śląskiem, a Krajem Liberecki są bardzo silne i ważne" - powiedział marszałek. Dodał, że nie byłoby negocjacji, gdyby nie rządu obu krajów. "Byliśmy na łączach z premierem Morawiecki oraz z ministrem Dworczykiem i Kurtyką, a rozmowy ze strony rząd prowadził minister Artur Soboń" - przypomniał Przybylski.

Powiedział też, że strona polska zobowiązała się do "pewnych działań", z których – jak mówił – część jest już realizowana.

Ja też nie wyobrażam sobie, żeby została zatrzymana praca kopalni i w konsekwencji Elektrowni Turów

- mówił Przybylski.

Hetman Puta powiedział, że gdy otrzymał w piątek informację o decyzji wydajne przez TSUE, to od razu zadzwonił do marszałka Przybylskiego.

Powtórzyłem, że jesteśmy otwarci i gotowi na rozmowy, ponieważ to jedyna droga, która może doprowadzić do zażegnania konfliktu; to jedyna droga był kopalnia i elektrownia w Turowie oraz okoliczne gminy mogły funkcjonować

 - stwierdził Puta. Podkreślił, że ani polska, ani czeska storna nie spodziewały się decyzji TSUE, która nakaże natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w polskiej kopalni.

Hetman prosił jednocześnie mieszkańców okolic Bogatynia o zrozumienie działań strony czeskiej. "My oczywiście rozumiemy wszelkie obawy polskich górników, tutejszych mieszkańców, rozumiemy obawy, jeśli chodzi o utratę miejsc pracy, natomiast proszę też zrozumieć nasze działania, które zmierzają do tego, aby warunki życia naszych obywateli nie uległy pogorszeniu" - mówił.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#kopalnia Turów #Elektrownia Turów #dolnośląskie #Liberec #Cezary Przybylski #Czechy

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo