"Powietrzne piractwo, akt terroru!". Samolot zmuszony do lądowania. Białoruś miała w tym cel

Białoruski opozycjonista Raman Pratasiewicz został zatrzymany po tym, jak samolot, którym leciał, został sprowadzony na ziemię po informacji o możliwej bombie na pokładzie. W przypadek nie wierzy tu chyba nikt - począwszy od Swiatłany Cichanouskiej, kończąc na wielu komentatorach. Jak daleko posunie się jeszcze białoruski reżim?

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Samolot rejsowy Ryanair lecący z Aten do Wilna został zmuszony do lądowania w Mińsku po tym, jak pojawiła się informacja o możliwej bombie na pokładzie. Informacja nie potwierdziła się, ale okazało się, że w samolocie znajduje się opozycjonista poszukiwany przez reżim Łukaszenki. Aktywista i bloger Raman Pratasiewicz został zatrzymany.

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska twierdzi, że była to akcja służb. Chyba nikt nie wierzy w przypadek w tej sprawie. Na ziemię sprowadzony został akurat ten samolot, w którym przebywał opozycjonista.

Sprawę skomentował w Telegramie Puł Pierwogo, kanał „zbliżony do służb prasowych Alaksandra Łukaszenki”. Wynika z niej, że „na polecenie głównodowodzącego” do samolotu poderwano myśliwiec Mig-29.

- Pojawiła się informacja o bombie w samolocie. I chociaż ze screenshotu trasy samolotu widać, że był on już prawie przy granicy, zwrócił się on do Mińska, żeby tam go przyjęto

– pisze Puł Pierwogo.

Pratasiewicz był jednym z autorów prowadzonego w Telegramie opozycyjnego kanału Nexta, później innego kanału – Białoruś mózgu (Biełaruś gołownogo mozga). Oba zostały przez władze uznane za ekstremistyczne, a ich autorzy są poszukiwani przez organy ścigania – podkreśla "Nasza Niwa" Pratasiewicz został oskarżony w sprawie karnej i umieszczony na liście osób "zaangażowanych w działalność terrorystyczną".

- To powinno być traktowane jako akt terroryzmu - pisze na Twitterze Cezary Gmyz. 

- Reżim białoruski pod fałszywym pretekstem wymusił lądowanie w Mińsku samolotu lecącego do Wilna, żeby uprowadzić 26-letniego Romana Protasiewicza, dziennikarza i współzałożyciela kanału NEXTA, oskarżanego na Białorusi o terroryzm, za co grozi nawet kara śmierci

- dodał Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie.

Informacja o zmuszeniu do lądowania samolotu rejsowego wzbudziła wiele komentarzy. Padają hasła: terroryzm, piractwo powietrzne!

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Białoruś #opozycja #polityka zagraniczna

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo