"Nie można zamknąć kopalni z dnia na dzień". Szczerski o decyzji TSUE: Toksyczna

Najbardziej brakuje dziś w Europie zaufania do instytucji unijnych. Tego typu decyzje utwierdzają w takim podejściu. Pokazano, że podmiot gospodarczy na terenie Unii Europejskiej może być głosem jednego sędziego zawieszony - komentował decyzję TSUE prezydencki minister Krzysztof Szczerski. - Nie można zamknąć kopalni z dnia na dzień - zgodzili się pozostali goście red. Michała Rachonia.

W piątek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia. Decyzja ta wiąże się ze skargą Czech, w ocenie których kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.

O tym dyskutowali goście programu TVP Info „Woronicza 17”.

- Z punktu widzenia polityki europejskiej, to toksyczna decyzja - ocenił na początku prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

- Najbardziej brakuje dziś w Europie zaufania do instytucji unijnych. Tego typu decyzje utwierdzają w takim podejściu. Pokazano, że podmiot gospodarczy na terenie Unii Europejskiej może być głosem jednego sędziego zawieszony - wskazał.

- Toksyczne jest także to, że mamy w Europie ambitny program transformacji energetycznej. My mówimy o sprawiedliwej transformacji, czyli takiej, która postępuje zgodnie z możliwościami państw. Ta decyzja narusza plan zielonej transformacji. Nie sądzę, że ten, kto podjął tę decyzję, wiedział w ogóle, o czym decyduje - mówił dalej.

Podkreślił, że „trzeba tu działać dwutorowo”. - Na poziomie europejskim tłumaczyć nasze racje, dlaczego jest to decyzja niewykonalna. Po drugie zaś rząd będzie te rozmowy kontynuował na poziomie ministrów, by wejść ponownie w rozmowy Czechami. Zapewne strona czeska jest równie zaszokowana tą decyzją, jak my - ocenił Szczerski.

Robert Kropiwnicki tłumaczył, że „to nie jest tak, że decyzję należy wykonać z dnia na dzień”.

- Nie da się maszyn w kopalni zatrzymać z dnia na dzień. Najgorsze, co można zrobić, to powiedzieć, że „my decyzji nie wykonamy”. Potrzeba trochę czasu, trzeba rozpocząć procedury, nie można mówić, że nie będziemy wykonywać postanowień TSUE - ocenił polityk Platformy Obywatelskiej.

- Pan poseł Kropiwnicki w istocie poparł politykę rządu w tej kwestii i też uważa, że nie powinniśmy tego orzeczenia wykonywać, ale te słowa nie przejdą mu przez gardło

- wskazał z kolei minister Marcin Horała.

Anna Maria Żukowska zaznaczyła, że postanowienie TSUE „nie ma żadnego terminu”. - Jest właściwie wykonalne natychmiast - dodała. Dopytywana, jak na decyzję patrzy Lewica, uznała, że jeśli nie wykonamy decyzji TSUE, „bedzięmy płacić bardzo wysokie kary”. - Jedyne co można zrobić w tej kwestii to natychmiast siąść do rozmów ze stroną czeską. Ona w każdej chwili może wycofać skargę - przekonywała Żukowska.



Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, będącej częścią PGE Polskiej Grupy Energetycznej. W 2020 r. polski minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobywanie w Turowie węgla brunatnego na kolejne sześć lat, do 2026 r. 28 kwietnia 2021 r. Minister Klimatu i Środowiska przedłużył termin obowiązywania obecnej koncesji na wydobywanie węgla brunatnego i kopalin towarzyszących ze złoża "Turów" do 2044 r.

PGE Polska Grupa Energetyczna opublikowała w sobotę protokół z października 2019 r., kończący konsultacje transgraniczne z Republiką Czeską ws. przedłużenia koncesji dla Kopalni Turów do 2044 r. "Strona czeska zgodziła się na polskie propozycje i podpisała w październiku 2019 roku protokół uzgodnień dotyczący konkretnych działań minimalizujących oddziaływanie kopalni na tereny przygraniczne. Wszystkie zobowiązania zawarte w protokole spełniliśmy. Kończymy również budowę prewencyjnego ekranu chroniącego wody gruntowe na granicy kopalni" - oświadczył prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski i dodał, że protokół zamykał temat konsultacji transgranicznych.

- Bez protokołu nie byłoby raportu środowiskowego, a bez raportu środowiskowego nie uzyskalibyśmy koncesji. Mimo to Czesi twierdzą, że konsultacji nie było. To absurd

- ocenił Dąbrowski.

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia.

Minister środowiska Czech Richard Brabec tłumaczył wówczas, że pozew jest niezbędny dla ochrony czeskich obywateli, ponieważ Polska - jego zdaniem - nie spełniła postulatów Pragi związanych z ochroną środowiska. Minister zapowiedział też, że rozmowy z Polską będą kontynuowane, ale Czechy traktują obecne wydobycie w Turowie jako nielegalne.

 

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

#Polska

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo