Inna, choć ta sama

„Lecz przystrojona w królewski dyadem,/Musisz do życia wkroczyć życia bramą:/Musisz być inną, choć będziesz tą samą!” – to fragment sonetu Adama Asnyka, do którego odwoływał się premier Morawiecki, przedstawiając założenia Polskiego Ładu.

Niewielu publicystów zauważyło, do jakiego sposobu myślenia o Polsce odwołują się twórcy tego programu – skupiono się na spekulacjach o „uderzeniu w najbogatszych” pod pretekstem krytyki urealnienia płacenia składki zdrowotnej przez najlepiej zarabiających albo na utyskiwaniu na rzekome szkody wynikające z oskładkowania umów śmieciowych. A zapowiadane reformy i projekty są na miarę dzieł, które podjęli nasi przodkowie w 20-leciu międzywojennym, budując Gdynię czy COP, mogąc samodzielnie stanowić o rozwoju Polski. Jest w pewnym sensie podobnie, mamy dziś szansę na skokowy rozwój, ale też taki jego kształt, jaki sobie wymarzymy. Ze sprawiedliwszym państwem, z silną i dużą klasą średnią, z normalnymi, a nie postkomunistycznymi relacjami społecznymi. Z nowoczesną infrastrukturą, służbą zdrowia, z projektami ma miarę naszego położenia i potencjału silnego europejskiego państwa. Polska może być inna – to realne już w perspektywie najbliższych lat – choć będzie tą samą.
 

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

​Joanna Lichocka
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo