Szczepienia ochronne wymagają czasu

Szczepienia ochronne wymagają czasu, nie nabywa się odporności na widok strzykawki. Potrzeba dwóch tygodni od zaszczepienia. Dlatego też powinniśmy nadal przestrzegać obowiązujących zasad bezpieczeństwa w pandemii - podkreślił wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

pixabay

Prof. Gut poproszony o opinię dotyczącą aktualnej sytuacji epidemicznej wyraził przypuszczenie, że dopiero za tydzień będzie miał co komentować.

Po prostu przyglądałem się wczoraj "występom warszawskim"

- tak odniósł się do lekceważenia przez wielu mieszkańców obowiązujących od soboty złagodzonych zasad bezpieczeństwa.

Resort zdrowia przekazał w niedzielę informację o 2167 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i śmierci kolejnych 55 osób z COVID-19. Prof. Gut zaznaczył, że "dziś jest dobrze, ale wypada tutaj zacytować stare powiedzenie: Choremu się poprawiło. Przedwczoraj pluł na ścianę, wczoraj na brodę, a dzisiaj przestał" .

Ostrzegł, że zbyt swobodne podejście do ustalonych zasad sanitarnych może skutkować pogorszeniem sytuacji. Z kolei na pytanie, czy szczepienia nie będą tym czynnikiem, który sprawi, że poczujemy się bezpieczniej zaznaczył, że wymagają one jednej podstawowej rzeczy - czasu.

"Nikt nie jest uodporniony na sam widok strzykawki. Potrzeba dwóch tygodni od zaszczepienia, żeby zdobył odporność przede wszystkim przed ciężkim przebiegiem choroby".

Z zestawienie na stronie rządowej zaktualizowanego w niedzielę wynika, że w całym kraju podano już 15 mln 776 tys. 30 dawek szczepionek przeciw COVID-19. W pełni zaszczepionych jest 4 mln 535 tys. 597 osób. W Polsce szczepić mogą się już wszystkie osoby pełnoletnie, a do poniedziałku ruszają zapisy osób w wieku 16 i 17 lat.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#koronawirus

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo