Lekarze zabijali chorych pacjentów?!

Dwaj japońscy lekarze oskarżeni w ubiegłym roku o zabójstwo śmiertelnie chorej kobiety, która chciała umrzeć, są teraz podejrzani również o zabicie chorego psychicznie ojca jednego z nich – przekazała japońska agencja Kyodo.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Yoshikazu Okubo i Naoki Yamamoto, obaj w wieku 43 lat, mieli zdaniem policji doprowadzić do śmierci 77-letniego Yasushiego Yamamoto w Tokio w marcu 2011 roku.

W związku ze sprawą zatrzymano również matkę Yamamoto, 76-letnią Junko, podejrzaną o współudział. Nie ujawniono, czy troje podejrzanych przyznaje się do winy – pisze Kyodo.

Yasushi Yamamoto przebywał w szpitalu w prefekturze Nagano w związku z zaburzeniami psychicznymi, ale 5 marca 2011 roku podejrzani doprowadzili do jego wypisania w celu przeniesienia go do innej placówki – przekazały źródła śledcze.

Tego samego dnia Yamamoto zmarł, mimo że przed wypisaniem ze szpitala jego stan był stabilny. 77-latek został pochowany bez sekcji zwłok, ale policja odnalazła komunikację mailową pomiędzy podejrzanymi, która sugeruje, że zamierzali go zabić.

Dwaj podejrzani lekarze zostali w sierpniu 2020 roku oskarżeni w głośnej sprawie o zabójstwo 51-letniej kobiety cierpiącej na stwardnienie zanikowe boczne, nieuleczalną chorobę układu nerwowego. Mieli jej podać śmiertelną dawkę leku nasennego w listopadzie 2019 roku w jej domu w Kioto.

Przed śmiercią kobieta przelała na konto Naokiego Yamamoto 1,3 mln jenów (12 tys. dolarów). Z kolei Okubo porównywał się mediach społecznościowych do dr. Kiriko, fikcyjnej postaci z komiksów w stylu manga, która za opłatą dokonuje „zabójstw z litości”.

„Wciąż chcę być jak dr Kiriko. Sądzę, że społeczeństwo potrzebuje wskazania takiego kierunku” – napisał w 2013 roku. Pięć lat później ogłosił natomiast, że oferuje eutanazję jako odpłatną usługę.

Japonia nie ma konkretnych przepisów regulujących eutanazję, ale ramy prawne w sprawie dopuszczalności „aktywnej eutanazji”, na przykład przez podanie zastrzyku, wyznaczył precedensowy wyrok sądu z 1995 roku, w którym lekarz został uznany za winnego zabójstwa terminalnie chorego pacjenta.

Sąd w Jokohamie orzekł wtedy, że zakończenie życia nie byłoby uznane za zabójstwo, jeśli śmierć pacjenta w wyniku choroby zbliżałaby się szybko i nieuchronnie, cierpiałby on na niemożliwy do zniesienia ból fizyczny, wszystkie sposoby na złagodzenie tego bólu byłyby wyczerpane, a sam pacjent jasno wyraziłby chęć poddania się eutanazji.

Według policji w Kioto żaden z tych warunków nie był spełniony w przypadku 51-latki uśmierconej przez Yoshikazu Okubo i Naoki Yamamoto – pisał latem ubiegłego roku dziennik „Asahi Shimbun”.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Japonia #eutanazja

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo