Zawracanie Wisły Komorowskim

Natura nie znosi próżni. Tylko tym chyba da się wyjaśnić próbę powrotu Bronisława Komorowskiego do polityki. Na całe szczęście w tym momencie to nie Rzeczpospolita, ale Platforma Obywatelska przypomina postaw czerwonego sukna, za który – każdy w swoją stronę – próbują ciągnąć opozycyjni politycy. Sojusz Komorowskiego z Koalicją Polską to klasyczny alians słabych z jeszcze słabszym.

Próba zawrócenia wody w politycznych rzekach. Ale tych nurtów nie da się zmienić gadaniną – zarówno Koalicja Polska, czyli pogorzelisko po Polskim Stronnictwie Ludowym, jak i Bronisław Komorowski nic już właściwie nie znaczą. Ale warto zwrócić uwagę, że wśród rosnącej części polityków Platformy narasta rozgoryczenie, że stracili posłuch wśród konserwatywno-liberalnego elektoratu, że właściwie odwrócił się od nich bardziej prawicowy elektorat. Za to powinni podziękować przede wszystkim Donaldowi Tuskowi, Leszkowi Jażdżewskiemu, Rafałowi Trzaskowskiemu i niemałej części swojego aktywu, który rzucił się niedawno w ramiona Strajku Kobiet. Platforma sama się przechytrzyła: zbyt łatwo uwierzyła, że radykalny skręt w lewo przyniesie jej odbudowę wpływów. Dzieje się dokładnie odwrotnie.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Krzysztof Wołodźko
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo