Awantura na drodze z udziałem burmistrza? Włodarz Żelechowa wydał oświadczenie

W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak grupa młodych ludzi zatrzymuje na środku ulicy i zabierają kierowcy kluczyki, przekonując, że podwiozą go do domu, a auto - zaparkują. Dochodzi do utarczki słownej i przepychanek. Jak podają lokalne media, głównym "bohaterem" nagrania jest burmistrz Żelechowa na Mazowszu. Włodarz miasta wydał już w tej sprawie oświadczenie.

youtube.com/Nasz Garwolin TV [screenshot]

Piątkowy wieczór na jednej z ulic Żelechowa. Grupa młodych ludzi podchodzi do stojącego auta, jeden z nich zwraca się do kierowcy: "panie burmistrzu, niech pan wyłączy silnik, odwiozę pana do domu". Po bezskutecznej próbie przekonania do podjęcia takiej decyzji, młody mężczyzna otwiera drzwi auta, przekręca i wyciąga kluczyki ze stacyjki. Dochodzi do utarczki słownej.

Właściciel auta domaga się zwrotu kluczyków, a młodzi ludzie przekonują go, że odwiozą go do domu, a samochód zaparkują. 

- Pan jest pijany - mówi jeden z mężczyzn do kierowcy. - Jaki ja k..wa pijany - słyszy w odpowiedzi. Atmosfera gęstnieje, zaczynają się wulgarne wyzwiska i przepychanki. Młodzi mężczyźni starają się uspokoić kierowcę.

- Pan może kogoś zabić na drodze, pan jest niezdatny do jazdy - mówią.

Tak pokrótce można opisać sytuację, przedstawioną na nagraniu zamieszczonym na youtube'owym kanale Nasz Garwolin TV. Jak podają lokalne media, m.in. portal wirtualnygarwolin.pl, powołując się na relację jednego z czytelników, głównym "bohaterem" filmu ma być burmistrz Żelechowa (pow. garwoliński), Łukasz Bogusz. Wcześniej miał on uczestniczyć w spotkaniu ze strażakami-ochotnikami.

 

 

O sprawie została powiadomiona policja, która tak tłumaczy zajście.

- Po godzinie 22 dyżurny garwolińskiej komendy odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że w Żelechowie przy parku miejskim mężczyzna pod wpływem alkoholu prowadził pojazd osobowy i zatrzymał się na środku drogi. Policjanci wydziału ruchu drogowego, którzy przyjechali z Garwolina na miejsce, nikogo nie zastali. Nie było tam także osoby zgłaszającej, ani żadnych świadków. Policjanci skontaktowali się telefonicznie ze zgłaszającym, który  jednak oświadczył, że znajduje się we własnym domu, a telefonował na prośbę osób, które miały widzieć to zdarzenie, ale on tych osób nie zna. Stwierdził, że osobiście nie widział tego kierującego, który miał być pod wpływem alkoholu. Dla pewności funkcjonariusze opatrolowali pobliski teren, ale nie zauważyli niczego podejrzanego - powiedziała sierż. szt. Małgorzata Pychner, zastępca rzecznika prasowego komendy policji w Garwolinie, cytowana przez portal polsatnews.pl oraz lokalne media. 

Nagranie ze zdarzenia miało do policjantów dotrzeć w poniedziałek. W świetle nowych materiałów prowadzone są działania, mające na celu ustalenie tożsamości osób widocznych na nagraniu. 

Do sprawy odniósł się również sam burmistrz.

"Wyrażam ubolewanie z powodu mojego niewłaściwego zachowania w dniu 7 maja bieżącego roku w Żelechowie przy ulicy 15 pp. Wilków wobec osób tam zgromadzonych. Osoby, które mogły poczuć się obrażone, przepraszam"

- napisał Bogusz w oświadczeniu, które publikują lokalne media.

 

Źródło: wirtualnygarwolin.pl, polsatnews.pl, niezalezna.pl

#Żelechów #burmistrz

md
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo