Zatruć życie wirusowi

W przypadku wirusa SARS-CoV-2 szacuje się, że mutacja pojawia się co ok. 11 dni. To wartość umowna, bo nie jest to proces stały. Zależy on od liczby replikacji wirusa. Ta zaś dokonuje się w zakażonych komórkach, jest więc zależna od liczby chorych i tego, jak ciężko przechodzą oni infekcję. Części tych mutacji w ogóle nie wyłapujemy, bo są one niekorzystne dla wirusa i go eliminują. Jednak wśród tych zmiennych jest stała prawidłowość: im więcej zakażonych i chorych, tym więcej replikacji i większe prawdopodobieństwo mutacji korzystnych dla wirusa.

A ich kumulacja daje nowe warianty, które mogą być groźniejsze niż te wcześniejsze, jak choćby B.1.1.7 – wariant brytyjski, B.1.351 – południowoafrykański, B.1.525 – nigeryjski czy ostatnio potwierdzony w Polsce P.1 – brazylijski, które WHO określa jako budzące zaniepokojenie („variant of concern”). Zagrożenie to dotyczy także tych osób, które wcześniej czuły się bezpieczne i nie garną się do szczepień. Nawet jeśli szczepienie nie zawsze zabezpiecza przed zakażeniem, to utrudnia życie wirusowi, skraca czas jego replikacji i zakłóca wyżej opisany mechanizm. I jego społeczne następstwa.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Piotr Jackowski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo