Hubert Hurkacz tłumaczy poddanie meczu: "Ostatnie tygodnie kosztowały mnie dużo sił"

Hubert Hurkacz po kreczu w pierwszej rundzie prestiżowego turnieju ATP na kortach ziemnych w Rzymie przyznał, że ostatnie tygodnie kosztowały go zbyt dużo sił. "Na dzisiaj niestety mi ich nie starczyło" - napisał w mediach społecznościowych polski tenisista.

Hubert Hurkacz zrezygnował z gry podczas spotkania pierwszej rundy w Rzymie
fot. twitter.com/HubertHurkacz

24-letni wrocławianin oddał mecz przy stanie 4:6, 0:2 dla włoskiego nastolatka Lorenzo Musettiego. Sytuacja wyglądała dziwnie, bo najlepszy polski singlista wcześniej nie dawał żadnych sygnałów, że coś mu dokucza. Nie wziął też żadnej przerwy medycznej. W zeszłym roku doszedł w Rzymie do 1/8 finału.

Ostatnie tygodnie kosztowały mnie dużo sił. Na dzisiaj niestety mi ich nie starczyło. Dziękuję za wsparcie! Muszę chwilę odpocząć, żeby wrócić silniejszy!

- napisał w mediach społecznościowych Hurkacz.

Jego poniedziałkowy rywal Musetti to 19-latek, który dostał od organizatorów tzw. dziką kartę, ale od pewnego czasu mówi się o jego talencie. Porównywany jest nawet do słynnego Szwajcara Rogera Federera.

To czwarty z rzędu turniej rangi ATP 1000, w którym Hurkacz wziął udział. Zwyciężył w Miami, co było jego największym sukcesem w karierze. Potem jednak było znacznie gorzej. W Monte Carlo odpadł w drugiej rundzie, a niedawno w Madrycie w pierwszej.

W Rzymie występuje jeszcze Kamil Majchrzak, który wcześniej przeszedł eliminacje. Jego pierwszym rywalem w drabince głównej będzie we wtorek Kanadyjczyk Denis Shapovalov.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Hubert Hurkacz #tenis

jm
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo