Zwycięstwo, które dodało wiatru w żagle. Sześć lat temu Andrzej Duda wygrał z Komorowskim

Dokładnie sześć lat temu nastąpiło zwieńczenie jednej z najlepszych kampanii wyborczych w historii polskiej polityki. W pierwszej turze wyborów na prezydenta RP Andrzej Duda pokonał Bronisława Komorowskiego i z optymizmem mógł spoglądać na zbliżające się ponowne głosowanie. Szok był tym większy, że niektórzy wieścili wygraną urzędującego prezydenta nawet w pierwszej turze.

Kandydat PiS na prezydenta był ciepło witany w całej Polsce

Styczeń 2015 roku. Pozostały cztery miesiące do wyborów na prezydenta RP. W sondażu dla telewizji publicznej urzędujący prezydent Bronisław Komorowski zdobywa... 62 procent poparcia. "Komorowski dystansuje kontrkandydatów" - piszą media. Wtedy większość liberalno-lewicowych mediów i komentatorów uważa, że polityk PO już wygrał te wybory. Pozostaje tylko pytanie: jaką różnicą głosów?

Nie wiedzą wtedy, jak bardzo zdziwią się za kilka miesięcy. 

Intensywna kampania

Tymczasem kandydat na prezydenta Andrzej Duda codziennie spotyka się z Polakami. Przejeżdża kolejne setki kilometrów, by mówić o swoich planach na prezydenturę. Kampania jest niezwykle intensywna, a kandydat PiS stawia na bezpośredni kontakt z wyborcami zmęczonymi już rządami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. To procentuje - na twarzach osób, przychodzących na spotkania z Andrzejem Dudą, pojawia się uśmiech. Jest błysk w oku, w końcu mają kandydata, przy którym "X" mogą postawić z czystym sumieniem. 

Duda jeździ od północy po południe, od wschodu do zachodu. Uścisk dłoni, zapowiedzi wprowadzenia programu 500 Plus czy obniżenia wieku emerytalnego. Wspólne snucie marzeń o Polsce. Krok po kroku, dzień po dniu, przekonuje kolejnych wyborców. Przewaga Komorowskiego topnieje. 

Zakonnica na pasach

Tymczasem w obozie Bronisława Komorowskiego panuje totalne rozprężenie. Kampania jest prowadzona, ale tak, jakby już był znany wynik wyborów. Pewne siebie środowisko urzędującego prezydenta nie widzi zagrożenia ze strony kandydata PiS. 

- Jeżeli tu się nie stanie coś takiego, czego nie jestem w stanie przewidzieć, że Bronisław Komorowski po pijanemu na pasach przejedzie niepełnosprawną zakonnicę w ciąży, to oczywiście, że będzie prezydentem. Musi się stać coś niesłychanego, czego sobie nie umiem wyobrazić, żeby on nie wygrał tych wyborów

- mówi redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik w programie Tomasza Lisa.

Komorowski wrócił do tej wypowiedzi w 2019 roku: - Niektórzy bardzo dobrze mi życzący ludzie mówią, że ja już na pewno wygrałem. Na tym się można nieźle przejechać. Pamiętam, jak mój bliski przyjaciel Adam Michnik powiedział, że Komorowski wygrał, chyba że by przejechał na pasach zakonnicę w ciąży. To wtedy może przegra. Jak dziś się spotykamy z Adamem i sobie wypijemy wódkę, to mówi do mnie: "Wiesz, ja nic głupszego nie mogłem powiedzieć" - mówił podczas jednego ze spotkań.

"Zakonnica na pasach" stała się po tych wyborach prawdziwym symbolem porażki. 

 Wyborczy szok

10 maja 2015 roku stało się coś, czego wiele osób się nie spodziewało. Na przekór sondażom, dającym niemal od początku do końca kampanii zwycięstwa Komorowskiemu (ostatni sondaż z 8 maja: 36,3 - 28,3 na korzyść ówczesnego prezydenta), pierwszą turę wyborów wygrał Andrzej Duda!

Wyniki exit poll pokazały wygraną Dudy z wynikiem 34,8 proc. przy 32,2 proc. Bronisława Komorowskiego. Ostatecznie przewaga kandydata PiS była trochę mniejsza. Duda zdobył 5 179 092 głosów (34,76 proc.), a Komorowski 5 031 060 głosów (33,77 proc.). 

Ten wynik pokazał, że za dwa tygodnie może dojść (i doszło!) do zmiany prezydenta RP. Miał też ogromne znaczenie psychologiczne: wygrana z tak faworyzowanym przeciwnikiem, jak Bronisław Komorowski, dodała wiatru w żagle ekipie Prawa i Sprawiedliwości. Kolejne dwa tygodnie były równie intensywne, a po drugiej turze wyborów, niesieni falą zwycięstwa, działacze PiS rozpoczęli przygotowania do wyborów parlamentarnych. Wygrana z 10 maja 2015 roku pociągnęła za sobą kolejne. 

Przygotowaliśmy dla Was galerię zdjęć z kampanii wyborczej Andrzeja Dudy w 2015 r. Powspominajmy!

 

Źródło: niezalezna.pl

#wybory prezydenckie

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo