Jest coś podobnego do sytuacji Polski w momencie kiedy Karol Wojtyła został papieżem. Kardynał Bergoglio jest w opozycji do obecnego rządu w Argentynie, a wiele osób wiąże wielkie nadzieje z jego wyborem – mówi niezalezna.pl Soledad Krasicka Ybarra, od 22 lata mieszkająca w Argentynie.

- Argentyńczycy są przede wszystkim bardzo szczęśliwi i bardzo dowartościowani. Dobrym przykładem są słowa Maradony, który nie jest specjalnie praktykującym katolikiem, a zareagował bardzo żywiołowo. To jest spontaniczna reakcja wszystkich Argentyńczyków. Panuje tam radość i nadzieja, że zmieni to ich kraj i postrzeganie Argentyny na świecie – mówi Krasicka Ybarra.

- Wszyscy w Argentynie zdają sobie sprawę ze złych stosunków obecnego papieża z argentyńskim rządem. Przez ostatnie lata władze cały czas próbowały przedstawić kardynała Bergoglio w złym świetle. Tych nieprawdziwych rzeczy on nie dementował. Bardziej niż na swoim wizerunku w mediach skupiał się na pracy – mówi Krasicka Ybarra. - W tym sensie jest coś podobnego do sytuacji Polski w momencie wyboru Jana Pawła II. Kardynał Bergoglio jest w opozycji do obecnego rządu w Argentynie, a wiele osób wiąże nadzieje z jego wyborem – dodaje.


(fot. arch.)

Jeśli chodzi o osobowość nowego papieża to Krasicka Ybarra wymienia przede wszystkim jego skromność i asertywność. - W Argentynie ma on wielu przyjaciół jest bardzo otwartą osobą. Przy okazji jest bardzo skromny i rzadko udziela się w mediach. Jednak ma swoje zdanie i konsekwentnie się go trzyma. Potrafi oprzeć się naciskom. Przy okazji jest bardzo skupiony na swojej pracy i modlitwie. Jest również bardzo wrażliwy na nierówności społeczne bardzo widoczne w Argentynie – powiedziała portalowi niezalezna.pl.