Bez zmian po ubiegłorocznym skandalu. Władze Szczecina znów pod PRL-owskim monumentem

Dziś, w rocznicę zakończenia II wojny światowej, prezydent Szczecina złożył kwiaty pod pomnikiem „Braterstwa Broni Żołnierzy Polskich i Radzieckich” postawionym w 1967 r. na okoliczność 50. rocznicy bolszewickiej Rewolucji Październikowej. W 2020 r. w tym samym miejscu, wiceprezydent miasta, Krzysztof Soska uczcił... 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej.

Pomnik Braterstwa Broni w Szczecinie
fot. 7alaskan, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53224067

- Upamiętnienie tej rocznicy pod sowiecko-PRL-owskim monumentem odsłoniętym w 50.rocznicę rewolucji październikowej, tak jak to miało miejsce dziś (…) jest albo przejawem abnegacji historycznej albo świadomym zamazywaniem prawdziwej historii. To nie jest miejsce w którym powinno się czcić pamięć polskiego żołnierza. – napisał na Facebooku wojewoda zachodniopomorski, Zbigniew Bogucki.


Pomnik, pod którym kwiaty złożył dzisiaj prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, został odsłonięty w 1967 roku. Na stronie Urzędu Miasta Szczecina możemy przeczytać taki opis:

„Pomnik Braterstwa Broni Żołnierzy Polskich i Radzieckich symbolizuje zwycięstwo armii polskiej i radzieckiej nad armią niemiecką w drugiej wojnie światowej. Inicjatorem budowy pomnika i cmentarza wojennego było Towarzystwo Przyjaciół Szczecina. Okazją były obchody 50-tej rocznicy Rewolucji Październikowej”.

W ubiegłym roku, z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, składał kwiaty pod pomnikiem wiceprezydent miasta, Krzysztof Soska. Jak to tłumaczył?

- Musimy mieć świadomość, że także w Bitwie Warszawskiej brali udział nie tylko po Polacy. Po stronie polskiej - choćby Ukraińcy. Więc można w pewnym sensie mówić także o braterstwie broni. Wydaje mi się, że symbolika tego miejsca się zmienia. Tak jak zmienia się nasz kraj. I warto chyba czasem nadawać nowe sensy tym miejscom, które być może na etapie planowania miały troszeczkę inny wymiar

– mówił.

Złożenie kwiatów pod sowieckim pomnikiem, a także karkołomne tłumaczenie wiceprezydenta Soski, wywołało skandal, a także krytykę - nawet w mediach liberalnych.

Pod koniec ubiegłego roku, w rozmowie z Gazetą Polską Codziennie, wojewoda zachodniopomorski, Zbigniew Bogucki powiedział, że składanie kwiatów pod sowieckim pomnikiem przez wiceprezydenta wynika z problemów tożsamościowych części elit Szczecina.

- Znaczna część elit nie widzi potrzeby i nie chce budować polskiej tożsamości Pomorza Zachodniego. To nie jest proste, ale trzeba chcieć, a ja tej woli nie widzę. Mamy do czynienia z niezrozumiałymi gestami, jak choćby składanie kwiatów przez wiceprezydenta Szczecina pod sowieckim pomnikiem w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej! To było absolutnie skandaliczne

- stwierdził.

Powrót pod pomnik

Czy wyciągnięto jakieś konsekwencje? Żadnych.

Dzisiejsze centralne uroczystości z okazji zakończenia II wojny światowej, władze Szczecina postanowiły zorganizować znów przy pomniku upamiętniającym bolszewicką rewolucję.

- Mamy dzisiaj kolejną rocznicę zakończenia wojny, więc spotykamy się na cmentarzu, w miejscu, gdzie leżą żołnierze, którzy podczas tej wojny polegli. Polegli właśnie tutaj, w okolicach Szczecina, w samym Szczecinie

- mówił Piotr Krzystek.

Wojewoda Bogucki, choć był zapraszany na uroczystość przy pomniku Braterstwa Broni, kwiaty złożył w innym miejscu - przed pomnikiem "W hołdzie bohaterom Września 1939".

 

 

Źródło: niezalezna.pl

Tomasz Duklanowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo