Szczepionki wykorzystywane do szantażu politycznego? „Trzeba mieć to na uwadze”

Rosja robi sporo zamieszania wokół swojej szczepionki Sputnik. Z pewnością ten projekt jest wspierany przez władze, które poprzez upowszechnienie produktu mogą chcieć zwiększać swoje wpływy polityczne i oddziaływać na sytuację geopolityczną – powiedział w rozmowie z Niezależna.pl ekspert ds. międzynarodowych prof. Paweł Soroka.

TheDigitalArtist / CC0

Wielu obserwatorów życia publicznego wskazuje, że szczepionki przeciwko COVID-19 coraz częściej zaczynają być wykorzystywane w różnych rozgrywkach politycznych zarówno pomiędzy instytucjami rządowymi i międzynarodowymi jak i konkretnymi państwami.

O komentarz do tej tezy poprosiliśmy eksperta ds. międzynarodowych prof. Pawła Sorokę.

- Trzeba mieć na uwadze, że państwa, w których są koncerny produkujące szczepionki przeciwko COVID-19 mogą wykorzystywać tę sytuację i te produkty do zwiększania wpływów politycznych. Przykładem mogą być tu Chiny. Już podczas pierwszej fali zachorowań w Europie Chińczycy wysyłali do niektórych krajów, np. Włoch, określoną pomoc. Moim zdaniem w tej sytuacji mogło chodzić o coś więcej niż tylko bezinteresowne wsparcie jednego narodu przez drugi. Taka sama sytuacja jest z Rosją. Rosja robi sporo zamieszania wokół swojej szczepionki Sputnik. Z pewnością ten projekt jest wspierany przez władze, które poprzez upowszechnienie produktu mogą chcieć zwiększać swoje wpływy polityczne i oddziaływać na sytuację geopolityczną

– tłumaczy prof. Soroka.

Naszego rozmówcę spytaliśmy też, w jaki sposób mniejsze państwa mogą bronić się przed tego typu procederem.

- Jeśli chodzi o Polskę to najlepiej byłoby wyprodukować swoją szczepionkę, ale to nie jest takie proste. Po pierwsze, wymaga to wielu badań i doświadczenia w produkcji tego typu medykamentów. Po drugie, jesteśmy w Unii Europejskiej i pytanie brzmi: czy UE byłaby zadowolona z takiego scenariusza? Ta sytuacja mogłaby ograniczać wpływy brukselskich urzędników i wprost proporcjonalnie zwiększać znaczenie Polski we Wspólnocie. Warto tu zauważyć, że niektóre szczepionki są dopuszczane do użytku dopiero po pozytywnej opinii Europejskiej Agencji Leków. To również jest pewna forma oddziaływania politycznego

– wskazuje ekspert ds. międzynarodowych.
 

 

Źródło: niezalezna.pl

#COVID-19 #koronawirus

Jan Przemyłski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo