Trwa audyt w Arizonie - "Cyber Nindżowie" sprawdzają każdą kartę. Demokraci już narzekają

"Departament Sprawiedliwości prezydenta Bidena ma obawy co do rzetelności audytu wyborczego prowadzonego przez Republikanów" - poinformował przewodniczący senatu w stanie Arizona. Jak pisze "Washington Times", obawy te wynikają z korzystania z usług niezależnej zewnętrznej firmy Cyber Ninjas. A ta sprawdza głos po głosie i weryfikuje poszczególne głosy nawet jeżdżąc pod wskazane adresy i sprawdzając, czy podany obywatel istnieje.

Donald Trump i Joe Biden
fot. Gage Skidmore [Flickr, CC BY-SA 2.0]

Prawo federalne nakłada obowiązek ochrony i zachowania federalnych zapisów wyborczych

- napisała do stanowego senatu Karen Fann Pamela S. Karlan, główna zastępca prokuratora generalnego Departamentu Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości.

Sprawdzą każdą kartę

Jej departament obawia się, że tak się nie dzieje w hrabstwie Maricopa, gdzie zapisy "nie są już pod ostateczną kontrolą urzędników wyborczych, nie są odpowiednio chronione przez wykonawców i istnieje ryzyko ich uszkodzenia lub utraty". 

Nie podoba jej się metoda działania "Cyfrowych Nindżów", którzy zobowiązali się zidentyfikować te rejestracje nowych wyborców, które nie miały logicznego sensu, a potem "zapukać do drzwi, aby potwierdzić, czy wyborcy faktycznie mieszkali pod wskazanym adresem". Zdaniem Karlan może to budzić obawy odnośnie "potencjalnego zastraszania wyborców".

"Cała ta troska to absolutna bzdura" - czytamy w Washington Times. Dziennikarze pisma wskazują, że dla administracji Bidena najlepiej jest teraz wzbudzić podejrzenia co do wiarygodności firmy sprawdzającej głosy, zanim okaże się, że jednak wykryć ona może jakieś nieprawidłowości.

Nie zmienią wyniku, przywrócą wiarę?

Joe Biden zwyciężył w Arizonie, zdobywając 45 tysięcy głosów w najbardziej zaludnionym hrabstwie stanu, Maricopie. Donald Trump przegrał tam różnicą 10 tysięcy głosów. To właśnie były prezydent publicznie wyraził obawy, odnośnie ewentualnych wyborczych oszustw. Stąd też audyt w Arizonie, w wyniku którego policzonych ma zostać 2,1 miliona kart do głosowania. Oficjalne wyniki zostały już potwierdzone przez władze stanu, więc nie można ich zmienić. Audyt ma przywrócić wiarę w proces wyborczy.

Audyt rozpoczął się w zeszłym miesiącu, zatem potrwa jeszcze długo.

 

Źródło: niezalezna.pl, Washington Times

#fałszerstwa wyborcze #Joe Biden #Donald Trump #wybory w USA #USA #Cyber Ninjas

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo