Polityczne mowy przed sądem. Kidawa-Błońska o "zagrożonych prawach i wolnościach Polaków"

Kolejne posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego politycy Koalicji Obywatelskiej postanowili wykorzystać do wygłaszania haseł przed gmachem sądu. Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła o tym, że... "prawa i wolności Polaków są zagrożone". Tylko czy ktoś w to jeszcze wierzy?

Małgorzata Kidawa-Błońska przemawiała przed Sądem Najwyższym
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Sąd nad sędzią Wróblem

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odbyła posiedzenie ws. wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu SN Włodzimierzowi Wróblowi. Według śledczych sędzia ten doprowadził do bezprawnego pobytu mężczyzny w więzieniu przez ponad miesiąc. Izba Dyscyplinarna, po dwóch godzinach posiedzenia, odroczyła bez terminu dalsze rozpatrywanie wniosku prokuratury. 

Prokuratura Krajowa złożyła w marcu wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Włodzimierzowi Wróblowi, który w maju zeszłego roku był jednym z kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego. Według prokuratury sędzia Wróbel zasiadał w składzie SN, który w październiku 2019 r. uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu wobec mężczyzny skazanego na dwa lata pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Zdaniem śledczych sędzia wbrew obowiązkowi nie sprawdził, czy kara jest już wykonywana. "Kroki takie podjęto dopiero po telefonie funkcjonariusza Służby Więziennej z zakładu karnego, w którym skazany był osadzony. Wskutek zaniechań sędziów mężczyzna spędził bezprawnie ponad miesiąc w zakładzie karnym" - poinformowała prokuratura.

Po ewentualnym uchyleniu przez Izbę Dyscyplinarną SN immunitetu sędziemu Wróblowi prokuratura zamierza postawić mu zarzut nieumyślnego niedopełnienia obowiązku rozstrzygania spraw zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Wniosek prokuratury rozpatruje trzyosobowy skład Izby Dyscyplinarnej pod przewodnictwem sędziego Adama Tomczyńskiego. W składzie są jeszcze sędziowie Jarosław Duś i Adam Roch. Sędzia Wróbel nie uczestniczy w posiedzeniu. Przed sądem Izbą reprezentuje go troje pełnomocników: sędzia SN Wiesław Kozielewicz, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram i mec. Agnieszka Helsztyńska.

Polityczne wystąpienia

Przed budynkiem Sądu Najwyższego, jak to często bywa przy takich okazjach, zgromadziło się kilkanaście osób wyrażających wsparcie dla sędziego Włodzimierza Wróbla. Obecni są m.in. przedstawiciele Wolnych Sądów, Komitetu Obrony Sprawiedliwości i Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", a także politycy Koalicji Obywatelskiej. 

– Już prawie od sześciu lat spotykamy się pod sądami, pod Trybunałem Konstytucyjnym, dzisiaj pod Sądem Najwyższym i upominamy się o przestrzeganie praworządności w naszym kraju, bo bez wolnych sądów, bez niezawisłych sądów nie będą chronione wolności nas obywateli

- mówiła, nie ukrywając emocji, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, grzmiąc przy tym:

"To straszne, że dzisiaj nielegalna Izba Dyscyplinarna ocenia sędziów, nie mając do tego prawa i dzieje się to w budynku Sądu Najwyższego. Od sześciu lat prawa i wolności Polaków są zagrożone"

Wtórowała jej klubowa koleżanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. Oceniła, że Izba Dyscyplinarna... "jest jak rak zżerający polski wymiar sprawiedliwości". Odnosząc się do sprawy sędziego Wróbla, Gasiuk-Pihowicz oceniła, że wniosek prokuratury "jest absurdalny". 

Kolejny raz przed sądem padły mocne, polityczne hasła. Politycy KO najwyraźniej myślą, że w ten sposób zdołają przekonać do siebie Polaków. 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Polska #sądy #polityka #parlament #Platforma Obywatelska

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo