Giertych przegrał tę sprawę. Izba Dyscyplinarna SN utrzymała immunitet Prokuratora Krajowego

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie zgodziła się na uchylenie immunitetu Prokuratorowi Krajowemu Bogdanowi Święczkowskiemu - przekazał dziś rzecznik tej Izby Piotr Falkowski. Sprawa dotyczyła rzekomego zniesławienia na łamach jednego z polskich dzienników. Wytoczył ją z oskarżenia prywatnego prok. Święczkowskiemu adwokat Roman Giertych. 

Patryk Lubon/Gazeta Polska

Prywatny akt oskarżenia, w którym Giertych zarzuca Prokuratorowi Krajowemu przekroczenie granic obowiązujących urzędnika państwowego, wpłynął w styczniu tego roku do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.

Chodzi o wywiad udzielony „Rzeczpospolitej” w listopadzie ubiegłego roku, w którym prok. Święczkowski mówił o śledztwie dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Według Giertycha Prokurator Krajowy „działał z zamiarem bezpośrednim zniesławienia jego osoby”.

[polecam: https://niezalezna.pl/359566-sprawa-spolki-polnord-jest-zazalenie-prokuratury-na-brak-aresztu-dla-ryszarda-krauze]

Dziś na posiedzeniu niejawnym Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego oddaliła wniosek o zezwolenie na pociągnięcie prokuratora do odpowiedzialności karnej. Jak przekazał jej rzecznik Piotr Falkowski, w ocenie sądu w sprawie nie doszło do zniesławienia.

- Wnioskodawca nie wykazał, że Prokurator Krajowy wypowiadał się z zamiarem pomówienia adwokata

- wskazał, dodając, że mowa o osobie, która jest uczestnikiem postępowania karnego.

Kluczowym argumentem Izby za tym, by oddalić wniosek, było to, że Prokurator Krajowy skorzystał z uprawnienia przyznanego mu w ustawie Prawo o prokuraturze. Chodzi o art. 12, który pozwala prokuratorom - także Prokuratorowi Generalnemu oraz Krajowemu - na przedstawianie informacji dotyczących działalności prokuratury, także tych dotyczących konkretnych spraw. Przepis pozwala także na przekazywanie informacji z postępowania przygotowawczego w przypadku, gdy chodzi o „ważny interes publiczny”.

- Chodzi o sprawę głośną i szeroko komentowaną, w której wielu uczestników wykorzystywało media do przekazywania swojego stanowiska. Trudno, żeby prokuratura w tej sytuacji milczała

- podkreślił Falkowski.

- Przejmując kierownictwo nad prokuraturą, postawiłem sobie za jeden z głównych celów bezwzględną walkę z przestępczością gospodarczą. Ten cel z żelazną konsekwencją – i z sukcesami, wspólnie z prokuratorami – realizuję. I to jest zła wiadomość dla Romana G. i innych podejrzanych. Jeśli ktoś się z kimś czy czymś starł, to właśnie oni z prawem

- mówił w listopadowym wywiadzie prok. Święczkowski.

Prokurator Krajowy mówił też m.in. o zabezpieczeniu ważnych dokumentów, które mogą spowodować rozszerzenie zarzutów wobec Giertycha, jak również wyraził opinię, że sąd nie udźwignął zadania „rzetelnego przeanalizowania gigantycznej ilości akt przekazanych przez prokuraturę”.

- Wynika z nich, że podejrzani ściśle współpracowali ze sobą podczas dokonywania poważnych przestępstw gospodarczych i prania brudnych pieniędzy, a więc procederu mającego na celu ukrycie przestępstwa. Dlatego istnieje wysokie prawdopodobieństwo mataczenia z ich strony

- powiedział.

Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października ub.r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

Środowa decyzja sądu jest nieprawomocna.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Polnord #Święczkowski #Sąd Najwyższy #Izba Dyscypliarna #Giertych #prokurator krajowy

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo