Fuzja PKN Orlen i Lotosu. "Skutki pandemii COVID-19 potwierdzają trafność decyzji"

Skutki gospodarcze pandemii COVID-19 potwierdzają trafność decyzji o fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos, która ma być odpowiedzią na wyzwania rynkowe i zapewni rozwój z udziałem m.in innowacji i paliw alternatywnych – mówili uczestnicy debaty w trakcie Kongresu 590.

Twitter.com/Grupa LOTOS (@GrupaLOTOS)

Podczas panelu „Fuzja Orlen – Lotos: nowy koncern multienergetyczny w kontekście wyzwań rynku” ekspert w obszarze inwestycji kapitałowych PKN Orlen Jacek Ciborski ocenił m.in., że pandemia COVID-19 stała się katalizatorem wszystkich zmian, które zachodzą obecnie w wielu branżach, a w szczególności w branży oil & gas.

Ciborski zwrócił uwagę, że presja konkurencyjna z innych rynków doprowadziła w ostatniej dekadzie do zamknięcia ponad 30 europejskich rafinerii.

- Ostatni rok to zamknięcie kilku kolejnych rafinerii w Europie. Są to często rafinerie słabsze, niezintegrowane, o niższym poziomie przerobu ropy naftowej na produkty wysokomarżowe, często zlokalizowane na rynkach przy morzu, gdzie presja konkurencyjna ze strony innych globalnych graczy jest jeszcze wyższa – podkreślił ekspert PKN Orlen.

Według niego, tego typu zjawiska pokazują konieczność działań integracyjnych, które pozwalałyby na wzmocnienie podmiotów, jak właśnie w przypadku fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos.

- Pandemia jest katalizatorem przemian i potwierdza konieczność integracji dwóch podmiotów, aby móc przeciwstawiać się i sprostać konkurencji globalnej

 – powiedział Ciborski.

Ekspert PKN Orlen, odnosząc się do najważniejszych wyzwań fuzji z Grupą Lotos, wymienił realizację środków zaradczych związanych z tym procesem, które wyznaczyła Komisja Europejska.

- One muszą zostać wypełnione. To jest wyzwanie, przed którym dzisiaj stoimy – stwierdził. Wspomniał przy tym, iż środki zaradcze powodują m.in. konieczność przeformułowania rafinerii w Gdańsku, „żeby była ona inaczej skonstruowana i bardziej operacyjnie uporządkowana”.

Jak podkreślił Ciborski, środki zaradcze Komisji Europejskiej nie oznaczają pozbycia się części majątku Grupy Lotos.

- Nie oddamy 390 stacji pod marką Lotos, nie oddamy 30 proc. rafinerii w Gdańsku. To jest przedmiot, który będzie podlegał dezinwestycji, sprzedaży inwestorowi. I naszym celem jest to, aby fuzję z Lotosem wykorzystać również na patrzenie w przód. Chcemy środki uzyskane ze sprzedaży tych aktywów wykorzystać na cele rozwojowe – oświadczył ekspert PKN Orlen.

Ciborski dodał, iż rozmowy z partnerami w tym zakresie mogą dotyczyć m.in. wymiany aktywów, np. wprost, w przypadku stacji paliwowych.

- Może to być jakieś krzyżowe rozwiązanie, typu 30 proc. rafinerii w Polsce versus aktywa petrochemiczne na innych rynkach europejskich. Zakres możliwości jest bardzo duży – powiedział Ciborski.

Zaznaczył jednocześnie, iż PKN Orlen chciałby, „aby partner, w ramach dezinwestycji pewnych aktywów, stał się partnerem strategicznym, który będzie stanowił odskocznię dla połączonego podmiotu w celu poszukiwania nowych rynków, nowych możliwości, wchodzenia w nowe technologie, podejmowania wspólnych działań w zakresie badań i rozwoju”.

Fuzja daje szanse

Wiceprezes Grupy Lotos ds. fuzji i przejęć Krzysztof Nowicki oznajmił, iż rafineria ta, w okresie pandemii COVID-19, obroniła się w wynikach finansowych, głównie poprzez trafne inwestycje.

- Okres pandemiczny przyniósł konieczność takiego podejścia, które będzie prowadziło do oceny, iż dobrze zarządzane (...) duże podmioty o zdywersyfikowanych źródłach przychodu, będą stanowiły wartość, będą stanowiły moc

 – oświadczył.

Nowicki dodał, iż jest to szczególnie ważne w przypadku podmiotów, które „będą się mierzyły z globalnymi koncernami i będą musiały próbować odnaleźć swoją przestrzeń”.

- Połączony Lotos z Orlenem będzie miał szansę odnalezienia się w tej przestrzeni i rozwoju w regionie, w którym funkcjonujemy – podkreślił Nowicki.

"Czekają nas nieznane dotąd zamierzenia"

Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana prof. Zbigniew Krysiak zwrócił uwagę, że już teraz ekonomiści prowadzą interdyscyplinarne badania w nowej dziedzinie nauki - tzw. pandenomii, zakładającej cykle pandemiczne i analizującej pojawiające się w związku z tym wyzwania, dotyczące funkcjonowania gospodarki, w tym konsumpcji energii.

Jak mówił prof. Krysiak, w tym kontekście fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos nie może być postrzegana jako autonomiczne działanie obu tych spółek, których celem jest np. redukcja kosztów poprzez synergie, a powinna być oceniana jako „koncepcja, która wychodzi daleko w przyszłość”, np. w kwestii rozproszonej produkcji energii.

- Dzisiaj perspektywa tej fuzji to jest produkcja wodoru, przechowywanie energii

 – wskazał prof. Krysiak.

Prezes Instytutu Studiów Podatkowych prof. Witold Modzelewski, mówił z kolei, iż prawdopodobnie w bardzo niedługiej perspektywie realizowane będą „ogromne, nieznane w tym trzydziestoleciu” zamierzenia, dotyczące przebudowy systemu podatkowego, gdzie zmniejszenie opodatkowania osób fizycznych, pracowników „będzie pewnym faktem historycznym”. Dodał, iż działania te spowodują „istotny spadek dochodów budżetowych”, szacowany nawet między 50 a 60 mld zł w skali roku, a rekompensowanie tego spadku, przynajmniej w części, wymagało będzie sięgnięcia do podatków, które nie są podatkami dochodowymi.

- W związku z tym, czy fuzja ma szansę być czynnikiem zwiększającym efektywność fiskalną opodatkowania akcyzą, nie tylko akcyzą, ale przede wszystkim nią, w ogóle tego sektora w Polsce? Odpowiedź jest: oczywiście tak

 – stwierdził prof. Modzelewski.

Wskazał zarazem, że jeśli chcemy znaleźć dodatkowe dochody budżetowe, bez wzrostu opodatkowania jednostkowego, trzeba będzie wykorzystać „efekt niekonkurencyjności dwóch najważniejszych podatników w tym zakresie”, mogących stworzyć jednego, w sensie ekonomicznym, podatnika.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

#PKN Orlen #Grupa Lotos #Kongres 590

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo