Testy na COVID-19 ze śliny?

Zwykła próbka śliny w niektórych przypadkach może być równie wartościowym materiałem do testów na COVID-19, co bardziej kłopotliwy do uzyskania wymaz z jamy nosowo-gardłowej. Konieczne są jednak dalsze badania tej kwestii -wskazują naukowcy z Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Nick Looy/pixabay

Właściwe pobranie próbek to podstawa wiarygodnej diagnostyki - nieodpowiednia jakość materiału może być przyczyną fałszywie ujemnego lub niejednoznacznego wyniku badania. Próbki pobrane z jamy nosowo-gardłowej pozostają złotym standardem w wykrywaniu COVID-19 testami RT-PCR i antygenowymi. Jednak ich uzyskanie jest dla pacjenta nieprzyjemne, a od pobierającego wymaga wprawy.

W swoim dokumencie naukowcy z ECDC (ang. European Centre for Disease Prevention and Control) przedstawili w zarysie wykorzystanie próbek śliny do wykrywania zakażenia SARS-CoV-2, biorąc pod uwagę zalety, ograniczenia i niepewności tej metody.

Różne badania dotyczące wykonywania testów RT-PCR wykazywały zarówno wyższą, jak i niższą czułość próbek śliny w porównaniu z wymazami z nosogardła. Jednak metaanalizy takich badań sugerują, że czułość badań w oparciu o próbki śliny jest podobna lub niższa tylko w nieistotnym statystycznie stopniu.

To, że niektóre badania dawały wyniki odmienne od innych można zdaniem autorów metaanalizy częściowo wytłumaczyć różnicami w technikach (od zwykłego splunięcia aż do pobierania śliny wprost ze ślinianki) i czasie pobierania próbek oraz typie badanej populacji.

Są dowody, że testy RT-PCR ze śliną jako materiałem wykazują podobną czułość, jak te z użyciem wymazów z nosogardła u pacjentów z objawami, jeśli pobieranie próbek jest wykonywane w ciągu pierwszych pięciu dni od wystąpienia objawów i gdy miano wirusa jest wysokie.

Na tej podstawie autorzy szli do wniosku, że ślina może być wykorzystywana jako alternatywny materiał do badań RT-PCR, gdy nie można pobrać wymazów z nosogardzieli u pacjentów z objawami oraz do wielokrotnych badań przesiewowych osób bezobjawowych.

Pobieranie próbek śliny jest łatwe, nieinwazyjne, bardziej akceptowalne w przypadku konieczności powtórnych testów. Stwarza mniej możliwości zakażenia personelu i może być wykonywane przez osoby niebędące pracownikami służby zdrowia lub – po odpowiednim poinstruowaniu – samodzielnie przez badaną osobę.

Obecne ograniczone dowody nie potwierdzają wykorzystania śliny jako alternatywnego materiału próbnego do szybkich testów antygenów lub przeciwciał. Potrzebne są dalsze kliniczne badania walidacyjne dotyczące różnych dostępnych testów.

Komercyjne testy diagnostyczne śliny z oznaczeniem CE są dostępne w Unii Europejskiej, jednak żaden z tych testów nie znajduje się na liście wzajemnie uznawanych testów Komitetu ds. Bezpieczeństwa Zdrowia (Health Security Committee).

 

Źródło: pap, niezależna.pl

#koronawirus #Covid 19 #testy na koronawirus

Mariola Łukawska
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo