Sejm zajmuje się rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych Unii Europejskiej, która jest konieczna we wszystkich krajach członkowskich, by uruchomić wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy. W imieniu klubu PiS głos zabrał poseł Henryk Kowalczyk.

Podczas swojego wystąpienia w Sejmie przypomniał, jak podczas kluczowych głosowań zachowywali się posłowie PiS, gdy byli w opozycji - w czasach kiedy rządziła Platforma Obywatelska i PSL.

- Nam nawet do głowy nie przyszło, żeby w takim głosowaniu szkodzić w Polsce - mówił poseł Kowalczyk. - Byliśmy konstruktywną opozycją.

Staram się zrozumieć motywy postępowania kierownictwa PO, ale przychodzi mi to z trudem. Kiedy słuchałem pana Budki, który wzywał do akceptacji budżetu europejskiego bez konsultacji, bez uzgodnień z samorządami wtedy, a teraz chce głosować przeciw, to jest to spora sprzeczność. Co zatem się zmieniło? Pewnie narastająca frustracja dotycząca tego, że rząd PiS znakomicie radzi sobie w czasach pandemii. Ta bardzo skuteczna i szybka pomoc przedsiębiorcom w ubiegłym roku spowodowała, że Polska mogła suchą nogą przejść przez ogromny kryzys. 

- Nawet ze szczepieniami sobie radzimy znakomicie, dużo lepiej niż inni. Gdyby jeszcze dostawa szczepionek, za którą odpowiada KE, była rytmiczna, to pewnie mielibyśmy ten problem z głowy - mówił Kowalczyk, dodając:

Tym, którzy będą głosować przeciw, ludzie nie wybaczą!