Myśl przewodnia ekspozycji stanowi kontynuację m.in. tego, o czym Krzysztof Penderecki mówił w nakręconym w 2003 r. roku filmie pt. "Partytura i ogród". To właśnie w nim kompozytor opowiadał o tajemnicach swojego warsztatu oraz o "metodzie graficznej pozwalającej naszkicować symfonię na jednej kartce". "Wystawa proponuje wgląd w myślenie o muzyce i ogrodzie" - wskazują jej organizatorzy.

"Ta wystawa jest w pewnym sensie podsumowaniem moich różnych kontaktów i refleksji na temat jego muzyki i, przede wszystkim, na temat jego fenomenu twórczego"

- powiedziała Maria Anna Potocka, kuratorka ekspozycji i dyrektor galerii Bunkier Sztuki, podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Drugą część wystawy stanowią portrety kompozytora autorstwa Beaty Stankiewicz, Marcina Maciejowskiego i Bartka Materki. Składają się na nią też fotografie Mariana Eilego z cyklu "Rewizyta – Salvador Dali u państwa Pendereckich", a także dokumentacja fotograficzna parku w Lusławicach Marka Bebłota i Bartka Barczyka.

"Pokazaliśmy również serię portretów Krzysztofa Pendereckiego, bo jest to bardzo ważne, w jaki sposób ktoś, kto odszedł, pozostaje w pamięci. A bardzo istotną pamięcią o ludziach ważnych jest to, w jakim sposób ich obraz pojawia się w sztuce"

- wskazała Potocka.

Wystawę "Krzysztof Penderecki. Partytura i ogród. Muzyka wobec obrazu, ogród wobec muzyki" oglądać można do 26 września.