Zainteresowanie akcją „Zaszczep się w majówkę” było ogromne. Chętnych do szczepień nie zniechęcił ani chłód, ani opady deszczu. Przez trzy dni Polacy mogli szczepić się w mobilnych punktach szczepień – bez umawiania się, bez rejestracji. Niektórzy przychodzili już w nocy, by zapewnić sobie miejsce w kolejce i w konsekwencji zostać zaszczepionym jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson.

W sieci pojawiły się wątpliwości i problem z osobami, które miały wcześniej przypisany termin szczepienia, a skorzystały z akcji szczepień w majówkę.

Błąd systemu

Jeżeli ktoś poszedł w majówkę na mobilne szczepienie, a miał umówiony inny termin, to stary termin cały czas jest zajęty. Nie da się go usunąć przez net i 989. Zablokowanych może być kilkadziesiąt tysięcy terminów

– napisał Krzysztof Berenda, dziennikarz RMF FM.

Administratorzy profilu na Twitterze „#SzczepimySię” – profilu prowadzonego przez Centrum Informacyjne Rządu odpowiedzieli na wątpliwości Berendy.

Od początku akcji majówkowej przewidywane zostało usunięcie nieaktualnych terminów - CeZ podejmuje działania w tym zakresie. Dawki szczepionek mają swój wyznaczony termin i będą wykorzystane według ustalonych standardowych procedur

– czytamy.

Reporter podaje pod wątpliwość działania w celu naprawienia błędu.

To tak umiarkowanie skutecznie podejmuje te działania. Bo termin ciągle wisi. A punkt czepień ma linię zajętą... – napisał, załączając screen z ekranu - i z zapisanym terminem.

W odpowiedzi pojawiły się wpisy innych osób, u których tego problemu nie było. Bądź też termin można było usunąć samemu.

U mnie w systemie termin na 9 maja na PGE usunięty już wczoraj, tuż po szczepieniu na Bankowym...

– napisał Michał Wróblewski z WP.