W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk złożył wniosek o wysłuchanie publiczne, który odłożyłby głosowanie ws. ratyfikacji zasobów własnych UE o dwa tygodnie.

"Wniosek daje szansę na to, żeby wszyscy w tej sprawie zabrali głos i żeby ostateczny dokument odzwierciedlał interesy Polaków, a nie tylko interesy niektórych polityków" – mówił Cezary Tomczyk podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych i Komisji Spraw Zagranicznych.

"Prawda jest taka, że dziś z powodu decyzji Lewicy głosowanie jest rozstrzygnięte" - zauważył. "Chciałbym to jasno powiedzieć. Głosowanie na sali sejmowej zostało decyzją Lewicy rozstrzygnięte. Ale jesteśmy tutaj, na sali komisji sejmowej i zwróćmy uwagę, że ta debata właśnie się zaczyna. Ona się nie powinna tutaj kończyć – mówił Tomczyk.

Przekonywał, że „Koalicja Obywatelska jest za przyjęciem tych ogromnych środków na odbudowę po COVID, ale jesteśmy absolutnie przeciwko sposobowi ich wydatkowania przyjętym przez rząd i zaakceptowanym przez Lewicę”. Jutro mają odbywać się negocjacje rządu na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Na samym końcu tych negocjacji, tych rozmów rząd wspólnie z Lewicą zdecydował się przesłać gotowy dokument do Brukseli. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że Polska potrzebuje pieniędzy z KPO i nie mamy też najmniejszych wątpliwości, że je otrzyma, bo od samego początku robiliśmy wszystko, żeby tak było. Pieniądze te nie są zagrożone – powiedział Tomczyk.

Koalicja Obywatelska, a rzeczywistość
 
Zderzenie z rzeczywistością nastąpiło po słowach wiceministra Waldemara Budy.

„Nad KPO pracowaliśmy od mniej więcej lipca poprzedniego roku po tym, jak pierwsze decyzje w tej sprawie zapadły na Radzie Europejskiej. Od tego momentu rozpoczęły się prace, przy udziale samorządów. Prace te trwały bardzo intensywnie do grudnia. W grudniu była kolejna RE, która zatwierdziła rozwiązania, które były w FO i potwierdziła ustalenia lipcowego szczytu. Od 26 lutego były przeprowadzone konsultacje społeczne, w których mogli uczestniczyć wszyscy”

– wytłumaczył Buda podczas posiedzenia połączonych sejmowych komisji.

Podał, że „możemy czekać dać sobie jeszcze 2 tygodnie, 4, 6, 8 i 10”, ale było 9 tygodni i „żadnego zainteresowania ze strony Koalicji Obywatelskiej Krajowym Planem Odbudowy nie było”.

Nie mamy żadnej pewności, że ktokolwiek będzie chciał się z Koalicji interesować Planem przez najbliższe dwa tygodnie. Dlaczego państwo nie robili tego przez 9 tygodni, jak był na to czas?”

– pytał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Podał, że debata samorządami jest już zamknięta.

„Ostatnie spotkanie w tej sprawie komisji wspólnej rządu i samorządu odbyło się 28 kwietnia. Bardzo dużo spośród uwag, które samorządy przedłożyły przyjęliśmy. Bardzo dużo elementów, które dot. wdrażania KPO, zaproponowanych przez samorządy, również uwzględniliśmy. Natomiast rzeczywiście umówiliśmy się na pięć lat ciężkiej pracy z samorządami. Zaczynamy już jutro. Serdecznie wszystkich państwa zapraszam, bo będziemy debatować jak te środki uruchomić i wdrażać. Dyskusja o treści KPO jest zamknięta i samorządy również doskonale o tym wiedzą, ale od jutra zaczynamy debatę jak dobrze te środki zainwestować. Jak dobrze te środki wdrożyć. Na ten temat będziemy rozmawiali. Mam nadzieję, że wówczas największa partia opozycyjna się tym zainteresuje" – podał Waldemar Buda.