Platforma i PSL chciałyby zablokować Fundusz Odbudowy. Dziś Sejm ma zająć się projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych UE. Lewica zapowiedziała poparcie ratyfikacji. Szerokim echem odbijają się również słowa Borysa Budki – przewodniczącego Platformy Obywatelskiej – który rocznicę wstąpienia Polski do UE uczcił antyunijnym wystąpieniem.

- Nie może być tak, że bez głosu polskiego parlamentu, o środkach wydawanych z KPO będą decydować wyłącznie polscy i brukselscy urzędnicy. Że Parlament Europejski będzie miał więcej do powiedzenia, aniżeli polski parlament. Chyba nie o to chodzi w tej suwerenności kreowanej przez rządzących. Jest czas na refleksję
- mówił Borys Budka podczas sobotniej konferencji.

Jego słowa zaskoczyły wiele osób, gdyż Platforma Obywatelska często powołuje się na instytucje unijne.

Nie może być tak, że Platforma Obywatelska, partia najbardziej europejska, która jest konstruktorem przyprowadzenia ogromnych pieniędzy europejskich do Polski przez ostatnie lata, a może dziesięciolecia, że my jesteśmy razem z antyeuropejskimi politykami i głosujemy przeciwko pieniądzom europejskim, pieniądzom dla Polski. To jest oczywiście niemożliwe i tak nie będzie

– stwierdził dziś w TVN24 Grzegorz Schetyna.

Ocenił, że jest zaskoczony, w jaką stronę to poszło. Powiedział, że bitwa ciągle trwa i „jeszcze jesteśmy przed tymi finalnymi decyzjami”.

Dekompozycja opozycji

Natomiast wszystko idzie w złą stronę. Przede wszystkim to, co widzimy, to jest dekompozycja partii opozycyjnych, środowisk opozycyjnych, klubów parlamentarnych w Sejmie i poza Sejmem

– mówił były szef PO.

- Jestem zdumiony, że to poszło w tak złą stronę - mówił Schetyna. Jak ocenił, "Jarosław Kaczyński przecież już leżał na deskach". - "Miał fatalną sytuację, nie miał głosów Solidarnej Polski i wystarczyło znalezienie wspólnej płaszczyzny dla klubów opozycyjnych, żebyśmy to głosowanie wygrali i żeby wymusić wprowadzenie projektu senackiego” – dodał.

Przyznał, że nie akceptuje tego, co zrobiła Lewica. Zaznaczył przy tym, że nie jest człowiekiem Lewicy.

„Ale jeżeli ktoś mówi o koalicji 276, jeżeli ktoś jest w polityce i skutecznie chce obalić rząd PiS, wygrać z nim wybory, to musi liczyć na normalne relacje w opozycji i musi także budować relacje z Lewicą, bo w przyszłości wcześniejszej lub późniejszej, to będzie partner, być może koalicjant”

– ocenił.