W co gra Platforma?

We wtorek Sejm ma głosować nad ratyfikacją decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub.r. w sprawie zwiększenia zasobów własnych Unii. Ratyfikacja jest niezbędna do uruchomienia wypłat z Funduszu Odbudowy. Podział środków jest opisany w Krajowym Planie Odbudowy. Głosowanie powinno zakończyć się przyjęciem projektu w związku z porozumieniem PiS i Lewicy.

Aktualną sytuację związaną z Funduszem Odbudowy omawiał dziś w programie "W Punkt" w Telewizji Republika prof. Waldemar Paruch z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

- Mamy euroentuzjastyczną lewicę, która postanowiła porozumieć się przy otwartej kurtynie, co warto podkreślać, z rządem PiS. To nie jest prawda, że to były zakulisowe rozmowy. Lewica jasno ogłosiła warunki, PiS je zaakceptował. Natomiast euroentuzjastyczna PO ustami swojego lidera Borysa Budki wzywa do tego, żeby Sejm bronił suwerenności Rzeczypospolitej przed urzędnikami brukselskimi i urzędnikami polskimi

- uśmiechał się prof. Paruch, dodając:

"Platforma Obywatelska konsekwentnie szuka każdej możliwości zmiany układu politycznego w Polsce. Mieliśmy KOD, pucz sejmowy, Strajk Kobiet, próbę wyprowadzenia setek tysięcy ludzi na ulice. Potem gra na rozbicie Zjednoczonej Prawicy, okazuje się, że kwestie unijne nie doprowadzą do kryzysu fundamentalnego w Zjednoczonej Prawicy. Teraz się usiłuje przesuwać te negocjacje, licząc jednak na jakieś pęknięcia, albo być może na to, że liderzy Lewicy pod naciskami ustąpią z tej strategicznej decyzji"

Według prof. Parucha, Platforma Obywatelska "może dążyć do awantury sejmowej, by opóźnić jutrzejsze głosowanie lub jego przełożenie".

Ruch Komorowskiego: Pocałunek śmierci dla PSL?

Były prezydent Bronisław Komorowski zaprosił do współpracy przedstawicieli konserwatywnego nurtu w PO i PSL - ujawnił ostatnio "Super Express". Miałaby być to tzw. nowa chadecja. Według prof. Waldemara Parucha, dla Polskiego Stronnictwa Ludowego taka współpraca może mieć opłakane skutki.

- Prezydent Komorowski nie ma dobrych skojarzeń w tej części elektoratu centrowego. Był ważnym politykiem dla wyborców PO, ale politykiem przegranym. W 2015 przegrał wybory, które wydawały się dla niego wygranymi wyborami. Zastanawiano się czy zwycięstwo będzie w pierwszej turze, a się okazało, że była to klęska w pierwszej turze i fundamentalna porażka w drugiej turze

- przypomniał gość redaktor Katarzyny Gójskiej.

Obejrzyj całą rozmowę: