Święto Trabanta. Kultowy pojazd z NRD przestał być produkowany 30 lat temu

Produkcja kultowego wschodnioniemieckiego samochodu Trabi zakończyła się 30 kwietnia 1991 roku. Portal DW wspomina najpopularniejszy samochód w byłej NRD. Trabant był na wschodzie tym, czym VW Garbus na zachodzie - pojazdem dla mas.

pixabay.com/SteenJepsen

Był tani w produkcji, z zewnętrznym korpusem wykonanym z twardego plastiku. Godzina „chwały” Trabanta nadeszła wraz z upadkiem muru berlińskiego, kiedy obywatele NRD masowo wyjeżdżali przez nowo otwartą granicę wschód-zachód w swoich „Trabisach”. 

Mało kto wie jednak, że obecnie na niemieckich ulicach wciąż jeździ ponad 30 000 Trabantów. 

Popularny Trabi był marzeniem wielu Niemców z NRD - i przedmiotem wielu żartów na Zachodzie. Mimo to, był to najpopularniejszy samochód w NRD i nawet dzisiaj Trabi ma fanów w całych Niemczech i nie tylko. Na specjalnym konwencie miłośników tego pojazdu (25.Międzynarodowym Spotkaniu Trabi) we wschodnich Niemczech w mieście Anklam, jeszcze przed pandemią w 2019 roku, zgromadziły się setki fanów. 

W pięciodniowym spotkaniu zarejestrowano ponad 800 samochodów z Niemiec, Polski, Węgier, Bułgarii, Danii, Holandii, Francji, Włoch i Norwegii. Lista wydarzeń obejmowała rzucanie silnikiem i przeciąganie Trabanta przez tor przeszkód. Nazwa samochodu oznacza po niemiecku „satelita” lub „towarzysz”. 

NRD otrzymanie Trabiego było powodem do świętowania. Jeśli chciałeś mieć samochód w kraju, w którym podaż prawie wszystkiego jest chronicznie ograniczona, trzeba było wpisać się na listę i uzbroić się w cierpliwość. Ponad 10 lat oczekiwania nie było niczym niezwykłym. 

Entuzjaści Trabiego dbają o swoje samochody. A pierwotni właściciele w byłej NRD musieli również traktować swoje samochody w rękawiczkach. Części zamienne były niezwykle trudne do zdobycia, jakość konstrukcji była słaba, a nadwozie samochodu było wykonane z duroplastu, twardego plastiku wykonanego z przetworzonych odpadów bawełnianych. 

Kiedy w końcu dostałeś swojego Trabanta, nie mogłeś jeździć tak beztrosko. Trzeba było śledzić, ile paliwa jest jeszcze w zbiorniku - zwykły Trabis nie miał wskaźnika poziomu paliwa. Jedynym sygnałem, że w samochodzie kończyło się paliwo, było to, że silnik zaczął prychać. To była wskazówka dla kierowcy, aby znaleźć stację benzynową i to szybko. 

Kultowy samochód doczekał się wielu wersji stworzonych przez jego entuzjastów. Został m. in. przekształcony w wersję strażacką. 1 kwietnia 2018 roku policja we wschodnioniemieckim mieście Görlitz zaprezentowała Trabanta 601 jako część swojej nowej policyjnej floty. Jednak podekscytowani fani Trabanta szybko się rozczarowali, gdy okazało się, że urocza maszyna do walki z przestępczością była niczym innym jak żartem primaaprilisowym. 

Trabi ma również swych fanów w Stanach Zjednoczonych, wśród których jest hollywoodzka gwiazda Tom Hanks. Aktor spełnił swe marzenie jeszcze w 2014 roku, kiedy został dumnym właścicielem błękitnego Trabanta P 601 de luxe. Ale zamiast jeździć nim ulicami Kalifornii, powiedział, że chce go wystawić w muzeum motoryzacyjnym w Los Angeles.

 



Źródło: niezalezna.pl, dw.com,

 

#trabant #rozrywka

Jacek Szpakowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo