"Wyborcza" atakuje dyrektora programowego TV Republika. Dziennikarze murem za Neweliczem

„Gazeta Wyborcza” postanowiła uderzyć w nowego dyrektora programowego Telewizji Republika Witolda Newelicza, któremu zarzuca produkowanie w przeszłości „twardych narkotyków”, napaść na policjanta i pobyt w więzieniu. "Wyborcza" nie napisała jednak całej prawdy o Neweliczu, co wytknęli w mediach społecznościowych dziennikarze. - Tak wygląda całe to gazetowyborcze pieprzenie o resocjalizacjach, drugiej szansie i wszystkim innym, w praktyce - napisał red. Wiktor Świetlik.

Radio Poznań

Dziennikarze „GW” zdają się jednak nie pamiętać słów (lubianego i często cytowanego na ich łamach) śp. ks. Józefa Tischnera, który w prostych słowach interpretował, czym jest prawda (cała prawda, prawda i g… prawda). Stosując hierarchię prawdy wg Tischnera, tekst "Wyborczej" można sklasyfikować jako prawdziwy, ale nie ukazujący lub celowo przemilczający CAŁĄ PRAWDĘ.

Pominięto informację, że Newelicz był w czasach „komuny” bardzo zaangażowanym działaczem podziemia, mającym wiele zasług, co w połączeniu z faktem zatrudniania niegdyś przez redakcję z Czerskiej Lesława Maleszki (który okazał się donosicielem PRL-owskiej bezpieki) wskazuje co najmniej na hipokryzję.

Zarzuty dot. narkotyków też można przypisać jednemu z obecnych współpracowników „Wyborczej”, co zauważył były redaktor naczelny Super Expressu Sławomir Jastrzębowski. - Tomasz Piątek, heroinista, piszący dla "GW" musi być zmartwiony Waszą publikacją... – wytknął publicysta.

W obronie Newelicza stanął także red. Wiktor Świetlik, podkreślając, że o jego uzależnieniu „lata temu” było powszechnie wiadomo, ale nie można z tego powodu przekreślać jego opozycyjnej karty. -Tak wygląda całe to gazetowyborcze pieprzenie o resocjalizacjach, drugiej szansie i wszystkim innym, w praktyce...

Michał Rachoń przypomniał, że Newelicz w przeszłości okupował komitet PZPR w Krakowie, co w oczach „GW” może go dyskredytować.

Wojciech Mucha także wskazał na hipokryzję. - Ktoś kto zatrudniał konfidentów SB, łamiących życia nieraz gorzej niż hera, powinien milczeć – napisał Wojciech Mucha i przypomniał „Wyborczej” zatrudnienie Lesława Maleszki.

Były policjant komisarz Jacek Wrona przyznał, że zna Witolda Newelicza od końca lat 80-tych. - Imponuje mi, że mimo doświadczeń życiowych dał radę! Wielu zatraciło się bezpowrotnie – podkreślił Wrona.


Jacek Wrona zamieścił też "Proklamacja Frontu Antykomunistycznego", którego współzałożycielem był Witold Newelicz.

O życiu Witolda Newelicza i jego zmaganiach z licznymi trudnościami (także w czasach PRL-u) można się dowiedzieć m.in. z wywiadu, który przeprowadził z nim niedawno Piotr Lisiewicz.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Witold Nemelicz #Telewizja Republika #Gazeta Wyborcza #Polska #media #polityka

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo