Lewica krytykowana za spotkanie z premierem. Czarzasty przypomina politykom PO ich projekt

O 9.00 ma rozpocząć się spotkanie polityków Lewicy z premierem Mateuszem Morawieckim dotyczące Funduszu Odbudowy i Krajowego Planu Odbudowy. Lewicowi parlamentarzyści za tę inicjatywę zostali mocno skrytykowani przez większą część opozycji, na czele z Koalicją Obywatelską. W mediach, także społecznościowych, nie zabrakło komentarzy. Lider SLD, Włodzimierz Czarzasty, przypomniał także politykom KO pewną ich deklarację.

Włodzimierz Czarzasty
Fotomag/Gazeta Polska

Premier Mateusz Morawiecki ma się spotkać w Sejmie o godz. 9.00 z przedstawicielami Lewicy, którzy wystąpili o rozmowę na temat Krajowego Planu Odbudowy i przedstawili swe postulaty dotyczące KPO. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk napisał w poniedziałek na Twitterze, że rząd jest otwarty na szerokie konsultacje w sprawie KPO. Stanowisko Lewicy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE - która jest konieczna dla uruchomienia Funduszu Odbudowy, środki z którego mają być rozdysponowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy - może być decydujące wobec braku zgody w tej sprawie w samej Zjednoczonej Prawicy - ratyfikacji sprzeciwia się Solidarna Polska.

Klub Lewicy będzie reprezentował na dzisiejszym spotkaniu wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, poseł Adrian Zandberg i lider Wiosny, a także m.in. szef klubu Krzysztof Gawkowski oraz wiceprzewodniczące Beata Maciejewska i Magdalena Biejat.

Czego po dzisiejszym spotkaniu oczekuje Lewica?

Adrian Zandberg, jeden z liderów politycznych Lewicy, w rozmowie z Polską Agencją Prasową zaznaczył, że interesują go "konkrety".

-  Fundusz Odbudowy trzeba wydać rozsądnie. Jeśli uda się porozumieć, Polska będzie korzystać z Funduszu przez lata - dodał.

Lewica chce skierowania środków z FO m.in. na budowę tanich, energooszczędnych mieszkań na wynajem oraz na wsparcie szpitali powiatowych.

- Sprawa zasadnicza - pieniądze europejskie muszą być wydane uczciwie i pod społeczną kontrolą. Dlatego proponujemy powołanie komitetu monitorującego, z udziałem samorządowców i związków zawodowych. Istotna część środków powinna trafić do samorządów. Nie może być wątpliwości, na co idą unijne fundusze

- dodał Zandberg.

Inicjatywa podjęcia rozmów z rządem na temat KPO przez Lewicę jest mocno krytykowana przez przedstawicieli innych ugrupowań opozycyjnych, w szczególności Koalicji Obywatelskiej. Już w poniedziałek było to przedmiotem żarliwej dyskusji w mediach, także tych społecznościowych, o czym informowaliśmy na naszych stronach.

Poseł KO, sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że "nie może sobie wyobrazić, że jakakolwiek partia, która dziś nazywa się opozycyjną, będzie pomagała Jarosławowi Kaczyńskiemu rozwiązać problem z ratyfikacją decyzji ws Funduszu Odbudowy i z Krajowym Planem Odbudowy". Dodał, że ma nadzieję, iż po stronie Lewicy przyjdzie jakieś otrzeźwienie.

- Jeżeli Lewica chce rozmawiać z panem premierem na boku, to niech rozmawiają

 - skwitował dzisiejsze rozmowy Marek Sawicki z Koalicji Polskiej-PSL.

Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy, przypomniał na Twittterze politykom Koalicji Obywatelskiej projekt uchwały, który wnieśli kilka miesięcy temu do Sejmu.

"Tak sobie pomyślałem, że Lewica ma szansę spełnić marzenia naszych przyjaciół z PO" - napisał Czarzasty.

Do potyczki między KO a Lewicą odniósł się dzisiaj również Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. 

- Jest zasadnicza różnica między Lewicą a Koalicją Obywatelską. Oni złożyli kilkadziesiąt stron uwag w konsultacjach, teraz przedstawili konkretne uszczegółowienie tych propozycji i jest nad czym dyskutować i to jest rzeczywiście rozsądna opozycja, natomiast w przypadku Koalicji Obywatelskiej zaprosiłem osobiście Borysa Budkę na konsultacje, nie przyszedł, nie zainteresował się, uwag nie zgłoszono

- mówił Buda w TVN24.

Z wypowiedzi Budy wynika również, że rząd przychyli się do części postulatów Lewicy dotyczacych KPO. 

- Premier na komisji wspólnej zgodził się, żeby do komitetu monitorującego KPO włączyć samorządowców, przedsiębiorców i być może nawet związki zawodowe, czego oczekuje lewica. W ustawie ratyfikującej nie może być to zapisane, bo tam jest 1:1 przełożenie decyzji rady, ale to będzie w ostatecznej wersji KPO - mówił wiceminister. 

 

 

Źródło: niezalezna.pl,pap, 300polityka.pl, Twitter, TVN24

#Krajowy Plan Odbudowy #KPO #lewica

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo