Dane podane przez GUS mogą nas zaskoczyć. Otóż sprzedaż detaliczna w marcu 2021 r. była wyższa niż przed rokiem o 15,2 proc. Porównując I kwartał do tego sprzed roku, sprzedaż wzrosła o 1,2 proc. Biorąc pod uwagę, że trzecie fala pandemii w tym roku jest niemal 10-krotnie wyższa niż ta sprzed roku dane GUS są miłym zaskoczeniem. 

W marcu 2021 r. największy wzrost sprzedaży detalicznej w porównaniu 
z marcem 2020 r. dotyczył odzieży, obuwia (o 93,0 proc.). Znacznie wyższą sprzedaż zaobserwowano jeśli chodzi o samochody i motocykle (wzrost z r/r o 50,5 proc.). Niewiele gorzej szła sprzedaż mebli i elektroniki (wzrost o 39,0 proc.).

Zastój, czy wręcz regres, miał miejsce w marcu jeśli chodzi o sprzedaż farmaceutyków, kosmetyków oraz benzyny czy gazu. Był on jednak delikatny i nie przekroczył 3 proc. W porównaniu z ubiegłym rokiem. Analitycy GUS spadek ten tłumaczą ograniczeniami "kontaktów społecznych" spowodowanym obostrzeniami pandemicznymi.

W marcu 2021 r. w porównaniu z lutym 2021 r. odnotowano wzrost wartości sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących aż o 28,8 proc. Tego jednak można było się spodziewać. Sprzedaż przez sieć rośnie z miesiąca na miesiąc od czasu wybuchu kryzysu pandemicznego. W efekcie, - jak podaje GUS - w marcu br. ten kanał sprzedaż zwiększył swój udział w całkowitych obrotach detalicznych, z miesiąca na miesiąc z 8,6 proc. w lutym br. roku do 9,5 proc. w marcu br. Wzrost udziału sprzedaży przez Internet zaobserwowano w większości grup towarowych , ale najwyraźniejszy objął odzież i obuwie oraz książki, meble sprzęt TV i agd. Dynamika wzrostu sprzedaży online sięgała tu od 3 do 10 pkt. procentowych.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl