Szef polskiej dyplomacji weźmie w stolicy Rumunii udział m.in. w konsultacjach ministrów trilogu polsko-rumuńsko-tureckiego.

Wizytę - jak poinformowało MSZ na Twitterze - rozpoczęło w czwartek wspólne spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski, Rumunii i Turcji z prezydentem Klausem Iohannisem.

Następnie szef polskiego MSZ odbył konsultacje z ministrem spraw zagranicznych Rumunii Bogdanem Aurescu. Rozmowa dotyczyła dalszego rozwoju partnerstwa strategicznego obu krajów i w obszarze bezpieczeństwa oraz w ramach Inicjatywy Trójmorza.

Szef polskiej dyplomacji spotkał się także z ministrem spraw zagranicznych Turcji Mevlutem Cavusoglu - dokonali przeglądu dwustronnych relacji obu krajów, które zgodnie określili jako bardzo dobre. "Poruszyli też szereg zagadnień politycznych i gospodarczych, w tym stan relacji między Turcją a Unią Europejską" - podało MSZ.

Wraz ze swym rumuńskim odpowiednikiem Rau otworzył też wystawę "Sojusznicy. Polska-Rumunia. 1918-1939" przygotowaną z okazji 100-lecia polsko-rumuńskiego sojuszu wojskowego.

- Mimo że sojusz nie został wypróbowany w boju, przyjaźń polsko-rumuńska przetrwała próbę czasu

- powiedział Rau cytowany w informacji MSZ. Szef polskiego MSZ podkreślał, że cieszy się, iż relacje polsko-rumuńskie są trwałe i zbudowane na zaufaniu, czego dowodzi obecność Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Rumunii i rumuńskiego w Polsce.

"Polska i Rumunia obchodzą w tym roku setną rocznicę zawarcia "Konwencji o przymierzu odpornem między Rzecząpospolitą Polską a Królestwem Rumunji".

Konwencja, podpisana 3 marca 1921 r. przez ministrów spraw zagranicznych Eustachego Sapiehę oraz Take Ionescu w imieniu marszałka Józefa Piłsudskiego oraz króla Ferdynanda I, stanowiła, że w przypadku ataku na jedno państwo drugie uzna się za znajdujące się w stanie wojny i udzieli mu pomocy zbrojnej. Początkowo układ dotyczył ataku ze wschodu, ale zobowiązanie to zostało rozszerzone w 1927 r. na atak z dowolnego kierunku. Konwencja stanowiła podstawę sojuszu wojskowego w okresie międzywojennym.