Lisiewicz: Kijów, Praga, Sofia, Warszawa – wspólna sprawa. Teraz prawda o Smoleńsku!

- To jest dobry moment, by świat głośno usłyszał i uznał prawdę o Smoleńsku, bo nie wierzy Rosji i Putinowi. Z Katyniem było tak, że musieliśmy bardzo długo czekać na ten moment, by interesy różnych potęg pozwoliły dojść do głosu prawdzie. Europa Środkowo-Wschodnia działa, jak system naczyń połączonych. W 1956 r. w czerwcu było powstanie poznańskie, w październiku powstanie węgierskie. Teraz odważne wypowiedzi przywódców Czech i Bułgarii na temat niedawnych zbrodni Rosji uruchomiły lawinę i prawda o Smoleńsku, ujawniona przez nasz raport, z dnia na dzień nabiera ogromnej mocy – powiedział w programie „Minęła 20” w TVP Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”.

faktysmolensk.pl

Lisiewicz w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska” opublikował artykuł „A gdyby teraz powiedzieć światu o Smoleńsku”. Jak stwierdził w „Minęła 20”, gołym okiem widać, że Putin słabnie, staje się archaiczny: 

Putin odsłonił swoją twarz, ale to nie jest już twarz Putina sprzed 10 czy 20 lat, tylko Putina, który powtarza schematy, których nauczył się wcześniej. On w 1999 r. zaatakował Czeczenię po to, by wygrać wybory prezydenckie. Teraz tak samo widzi atak na Ukrainę. I okazuje się, że nie jest tak łatwo. Opowiada o zamachu Amerykanów i Polaków na Łukaszenkę i nikt na świecie nie wierzy. Mówi nagle o strasznych rakietach międzykontynentalnych i wszyscy wiedzą, że to jest element jakiejś ściemy, propagandy, która ma zastraszać społeczeństwa Zachodu. Nikt w Polsce nie czuje się zastraszony tym, o czym Putin mówi.

O ataku Rosji na Ukrainę i odpowiedzi Europy, a w szczególności państw naszego regionu, rozmówca Michała Rachonia powiedział: 

Kijów, Praga, Sofia, Warszawa – wspólna sprawa. Jeśli próba dzielenia narodów, które padają ofiarą tych prymitywnie ciosanych bandytów od Putina, ludzi którzy żerują na słabości, na rozkładzie europejskich społeczeństw nie zadziała, jeśli będziemy działać razem, jeśli zadziała Międzymorze i sojusz z Ameryką, to sobie z tym poradzimy. Wtedy te hipnotyzujące argumenty Putina będą działać w pustkę, a jego nagie argumenty militarne są w konfrontacji z NATO za słabe.

Zastępca redaktora naczelnego „GP” wskazał również na zagrożenia wynikające z istnienia antypolskiej agentury na prawicy: 

Kiedy na prawicy pojawią się w tym momencie ci, którzy będą mówić o banderowcach, muszą usłyszeć: jesteście idiotami, jesteście zdrajcami polskiej sprawy. Jesteście ludźmi, którzy w tych sprawach, w których trzeba być bezkompromisowym, radykalnym, jak w sprawie Rosji, jesteście łagodni i kompromisowi, a w sprawach, w których w narodowym interesie trzeba zawierać kompromisy, postępujecie odwrotnie.
 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Smoleńsk #Piotr Lisiewicz #Minęła 20

Magdalena Nowak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo