Podczas konferencji w KPRM przedstawiciele resortu zdrowia byli pytani o doniesienia medialne dotyczące przypadków fałszywych szczepionek Pfizera, które zostały skonfiskowane w Meksyku i w Polsce w kontekście tego, czy fałszywe szczepionki mogły trafić do oficjalnego obiegu.

- Według nas ryzyko tego, żeby w ogóle w oficjalnym obiegu pojawiła się jakaś podróbka praktycznie nie istnieje - oświadczył Niedzielski. - Tutaj jest działalność zarówno zakupowa państwa, jak i dystrybucji tych szczepionek. Wszystkie certyfikowane produkty trafiają do punktów szczepień i tutaj cały łańcuch logistyczny jest tak zbudowany, żeby zapewnić bezpieczeństwo, że żadna fałszywka w takim obiegu oficjalny się nie pojawi - zaznaczył minister.

Rzecznik resortu Wojciech Andruszkiewicz przyznał, że może chodzić o materiał telewizyjny, który ukazał się w styczniu. - Do tej pory żadne informację do Głównego Inspektora Farmaceutycznego w zakresie jakichkolwiek fałszywych szczepionek nie wpłynęły - powiedział. - Główny Inspektor Farmaceutyczny jest w tej chwili też w kontakcie Pfizer Polska - dodał.

- Wyjaśniamy tę sytuację, ale wszystko wskazuje na to, że to chodzi o materiał telewizyjny, który był na antenie jednej ze stacji telewizyjnych: jedna z osób próbowała wykorzystać epidemię do sprzedaży jakichś dziwnych specyfików, więc na dzień dzisiejszy my ze swojej strony, ze strony Głównego Inspektora Farmaceutycznego nie zaobserwowaliśmy żadnych fałszywych szczepionek trafiających na rynek polski

- mówił Andrusiewicz.

W mediach pojawiły się doniesienia, że w Meksyku i Polsce zidentyfikowano przypadki sfałszowanych szczepionek przeciw Covid-19. „Wszystkie dawki dystrybuowane w ramach NPS pochodzą od producenta i są pełnowartościowe. Opisywana praktyka jest niezgodna z prawem i powiązana z pozyskiwaniem szczepionek z niesprawdzonych źródeł. W Polsce NIE odnotowaliśmy tego typu szczepień, co wskazano w artykule” – przekazano na prowadzonym przez Centrum Informacyjne Rządu na Twitterze koncie SzczepimySię.