Wśród stanów, które domagają się wprowadzenia przepisu przyspieszającego całkowite wycofanie samochodów spalinowych, są m.in. Kalifornia, Nowy Jork, Massachusetts, Karolina Północna, Oregon, Waszyngton i Rhode Island.

Nowe prawo

Sygnatariusze listu apelują do prezydenta o "ustalenie standardów, które sprawią, że wszystkie nowe samochody osobowe oraz lekkie ciężarówki będą pojazdami zero-emisyjnymi nie później niż w roku 2035".

Gubernatorzy chcą również, by prezydent Biden wprowadził zachęty fiskalne, dzięki którym do 2045 roku wszystkie średnie i wielkie samochody ciężarowe będą zero-emisyjne.

Na razie tylko 2 proc. sprzedawanych w USA aut to pojazdy elektryczne. General Motors poinformował jednak w styczniu, że wdraża plan, zgodnie z którym zakończy produkcję spalinowych samochodów pasażerskich do roku 2035.

Koniec w 2030 roku 

Producent Volvo, który należy do chińskiego koncernu motoryzacyjnego Zhejiang Geely Holding, oznajmił, że wszystkie jego auta będą wyłącznie elektryczne od roku 2030; w tym samym roku produkcję samochodów spalinowych w Europie zakończy Ford.

Gubernatorzy domagają się też w swym liście do prezydenta ponownego wprowadzenia przepisów regulujących standardy efektywności paliw samochodowych, wycofane przez administrację Donalda Trumpa oraz udzielenia finansowego wsparcia władzom stanowym, które pozwoli im na rozbudowę sieci ładowarek do samochodów elektrycznych.

Zagrożenie dla pracowników 

Jednak szef związku zawodowego pracowników sektora motoryzacyjnego United Auto Workers Rory Gamble powiedział, że jest zaniepokojony inicjatywą wygaszania produkcji samochodów spalinowych, ponieważ produkcja pojazdów elektrycznych wymaga mniejszej siły roboczej.

- Jeśli nie zrobimy tego mądrze, to ucierpią pracownicy branży samochodowej

- ostrzegł Gamble.

Plan Bidena 

Biden ogłosił na początku kwietnia wart 2 bln dolarów plan wielkich inwestycji w infrastrukturę i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.

Prezydent proponuje inwestycje o wartości 620 mld dolarów w starzejącą się infrastrukturę transportową w USA i przeznaczenie 174 mld dol. na ożywienie rynku pojazdów elektrycznych poprzez pomoc władzom stanowym i lokalnym oraz budowę ogólnokrajowej sieci 500 tys. ładowarek do samochodów elektrycznych w ciągu następnej dekady.

Nie wiadomo, jakie szanse na poparcie Kongresu ma projekt Bidena, który już został oprotestowany przez Republikanów.