Wczoraj poinformowano o przejściu do ruchu Szymona Hołowni kolejnego polityka Koalicji Obywatelskiej - tym razem, partyjne barwy zmienił Mirosław Suchoń. To już piąty były parlamentarzysta KO, który zasilił ruch Polska2050. I jak się okazuje - być może nie ostatni.

Wczoraj Szymon Hołownia, lider ruchu Polska2050, poinformował o dołączeniu do jego inicjatywy kolejnych działaczy. Wśród nich znalazł się Mirosław Suchoń, jeszcze do niedawna poseł Koalicji Obywatelskiej, a wcześniej - Nowoczesnej. Suchoń jest piątym parlamentarzystą, który zamienił barwy KO na Polska2050 - po Joannie Musze, Paulinie Hennig-Klosce, Tomaszu Zimochu i senatorze Jacku Burym.

Polityczny transfer wywołał liczne głosy oburzenia ze strony Koalicji Obywatelskiej, której politycy wprost krytykowali działanie Hołowni, oceniając je jako niekorzystne dla całości opozycji.

Dr hab. Bartłomiej Biskup, politolog, w rozmowie z portalem niezalezna.pl ocenił, że Hołownia jest "największym problemem" KO.

- Szymon Hołownia na początku podbierał elektorat wszystkich ugrupowań, nawet PiS-u i Lewicy. A teraz głównie już tylko z Platformy Obywatelskiej. Od początku był największym problemem właśnie dla tej partii i dla jej dalszego istnienia na scenie politycznej - mówił Biskup.

Okazuje się, że Suchoń może nie być ostatnim politykiem KO, który zmieni polityczne barwy.

Nieoficjalnie pojawiły się pogłoski, że kolejną kandydatką to politycznego transferu będzie Barbara Dolniak. Powodem ma być fakt, że w KO "niedostatecznie wykorzystywane mają być jej kompetencje jako prawnika i sędziego". Sama posłanka jednak zaprzecza doniesieniom o zmianie klubu.

- Na dzisiaj jestem tam gdzie jestem i mam nadzieję, że w klubie Koalicji Obywatelskiej jeszcze niejedno zadanie przede mną

- odpowiedziała Dolniak, pytana przez PAP, czy dopuszcza przejście do Hołowni.

- Oczywiście nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości i wszystkich okoliczności, które mogą się wydarzyć - dodała.