Niemcy pchają Rosję do konfrontacji z Ukrainą? "Nie odrobili lekcji, nie dokonali resetu"

"Niemcy nie odrobiły historycznej lekcji" - mówił dziś w programie "W Punkt" w Telewizji Republika dr hab. Piotr Grochmalski. Tematem rozmowy były m.in. ostatnie działania Rosji, która gromadzi siły wojskowe na granicy z Ukrainą.

"W Punkt"
fot. Telewizja Republika

W ostatnim czasie świat z niepokojem spogląda na wschód, gdzie Rosjanie koncentrują siły wojskowe przy ukraińskiej granicy. - Przy granicach Ukrainy Rosja skoncentruje niedługo ponad 120 tys. żołnierzy - ocenił dziś ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba. Wezwał też Zachód do nałożenia nowych sankcji gospodarczych na Rosję. Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell przekazał, że chociaż sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej jest bardzo niepokojąca i istnieje ewidentne ryzyko jej dalszej eskalacji, to Unia nie przygotowuje nowych sankcji wobec Rosji. Zapewnił też o całkowitym poparciu dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.

Działania Rosji i reakcja Europy były także tematem dzisiejszej rozmowy w wieczornym paśmie Telewizji Republika.

"Te wypowiedzi polityków unijnych w sprawie Ukrainy są bardziej zdecydowane niż jakiś czas temu. Ale czy to nie jest tylko pewien teatr, a tak naprawdę za kulisami toczą się negocjacje i nikt za Ukrainę umierać nie będzie?" - pytała dziś w programie "W Punkt" redaktor Katarzyna Gójska.

- Mamy pewne fakty, czyli stwierdzenie, że dalszych sankcji nie będzie. I drugie takie stwierdzenie: że ministrowie zgodzili się co do tego, że stanowczo popierają suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Ja sobie nie wyobrażam innego stanowiska, jak w świetle prawa popierać suwerenność i integralność terytorialną państwa. To tak oczywiste i puste stwierdzenie, za którym się nic nie kryje

- stwierdził dr hab. Piotr Grochmalski, politolog i analityk bezpieczeństwa.

Gość redaktor Katarzyny Gójskiej wskazał także, kto - w jego opinii - stoi za rosyjską agresją na Ukrainę sprzed siedmiu lat: 

"Za konfliktem pierwszym, w 2014 r., stoją bezpośrednio Niemcy. Oni zachęcili, w wymiarze geopolitycznym (bo przecież był to projekt geopolityczny) do tego, aby sfinansować, wesprzeć finansowo Putina w modernizacji armii. Bo przecież Nord Stream 1 wspierał finansowanie modernizacji rosyjskiej armii. Co się stało po wydarzeniach w 2014 roku? Stało się tak, że pojawił się drugi projekt, który jest ewidentnym sygnałem, że Niemcy zachęcają dalej Rosję do tego, aby rozstrzygnąć sprawę ukraińską"

Dr Grochmalski stwierdził również, że "Schroeder jest ewidentnie kupionym człowiekiem". Mowa o byłym kanclerzu Niemiec.

- Stawka, za którą został kupiony kanclerz największego państwa w Europie (pod względem potencjału gospodarczego), to jest hańba dla całej Europy. To hańba dla Niemiec, bo to pokazuje ile kosztuje tak naprawdę państwo rosyjskie nabywanie istotnych elementów struktur bezpieczeństwa i pozycjonowanie siebie wobec wielkich korporacji, biznesu niemieckiego. Schroeder jeździł po całej Europie i korumpował innych polityków, jeździł także do USA, stamtąd został wyproszony. Ta bezczelność, z jaką ten człowiek doprowadzał do otwartych harców związanych z korupcją... Niemcy stały się swoistym symbolem korupcji w tej współpracy rosyjsko-niemieckiej. To wyraźny sygnał pokazujący, że Niemcy nie odrobiły historycznej lekcji

- podkreślił.

"Co by nie mówić o byłym ministrze spraw zagranicznych, panu Sikorskim, to on nazwał przecież to w sposób jasny: Nord Stream 1 to współczesny pakt Ribbentrop-Mołotow. Czyli tak naprawdę geopolityczną kwestią, która zachęcała oba państwa do geopolitycznej współpracy. Musimy mieć świadomość, że Niemcy ponoszą znów odpowiedzialność za pchanie Rosji do konfrontacji. Rosja nie dostała żadnego istotnego sygnału ze strony najsilniejszych państw europejskich, że jest pewna granica"

Według eksperta, Niemcy mają szczególny interes w projekcie Nord Stream 2. 

- Niemcy nie dokonały głębokiego resetu. Te elementy, które widzimy, trzeba widzieć w kontekście Nord Stream 2. Skala oporu Niemiec w obronie tego projektu, jest zdumiewająca i pokazuje, że to coś więcej niż tylko, co wszyscy wiemy. To nie jest żaden projekt gospodarczy. Doskonale wiemy, że Niemcy mają w tej chwili wystarczające rezerwy energetyczne, ten projekt jest w zasadzie szczególnie ważny dla Rosji

- zaznaczył dr Grochmalski.

 

Źródło: niezalezna.pl

#konflikty #Rosja #Ukraina

Michał Kowalczyk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo